Portal - Informator Obywatelski Osób Niewidomych

www.defacto.org.pl
Teraz jest Śr paź 16, 2019 04:51

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 520 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 11  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pn paź 06, 2014 19:43 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 11, 2013 17:55
Posty: 2261
W najbliższą niedzielę, 12 października w Wawrze odbędzie się Wielki Finał Poland Bike Marathon i wiele atrakcji. O godzinie 11:15 planowany jest wyścig FAN (8 km), w którym biorą udział dzieci, a towarzyszyć im będą tandemy! Piloci tandemów, tym razem napędzanych przez nieco starsze dzieci, po raz pierwszy wezmą udział w wyścigu :) Później ok godz. 12:30 po raz kolejny ja i Tadzik Sypień startujemy w głównym wyścigu Poland Bike, na tandemie mtb.
Dla dzieci – Chatka Małolatka (malowanie buziek, zajęcia i zabawy plastyczne, edukacyjne i integracyjne konkursy pod okiem wyspecjalizowanych animatorów).
We wrześniu LOTTO Poland Bike Marathon został wybrany Imprezą Roku MTB 2014! Plebiscyt i głosowanie internetowe przeprowadził znany kolarski portal Velonews.
LOTTO Poland Bike Marathon, cykl wyścigów amatorów na rowerach górskich organizowany przez Grzegorza Wajsa, został nagrodzony na niezwykle prestiżowej, uroczystej Gali w Kielcach podczas Międzynarodowych Targów Rowerowych BIKE EXPO 2014.

Wszystkich serdecznie zapraszamy do miasteczka Poland Bike w Wawrze, przy Centrum Zdrowia Dziecka (obok hotelu Patron).

Stowarzyszenie Niewidomi na Tandemach zaprasza :)
https://www.facebook.com/niewidominatan ... rg?fref=ts
https://www.facebook.com/Poland.Bike.Marathon?fref=ts
http://sport-raporty.bikeboard.pl/artyk ... lunr86zaxj
http://www.polandbike.pl/

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn paź 06, 2014 19:43 


Góra
  
 
PostNapisane: Śr paź 15, 2014 08:36 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Autor: Mateusz Różański, Źródło: inf. własna

Kultura to obok pracy i aktywności obywatelskiej najlepszy sposób na integrację – od lat udowadnia to Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych i Ich Przyjaciół „Trwać w nadziei”, założone przez poetę, pisarza i eseistę Bolesława Bryńskiego. Organizacja od pięciu lat organizuje Warszawskie Spotkania Integracyjne, połączone z przeglądami twórczości osób o różnym stopniu sprawności.
Tegoroczna, piąta już edycja, miała miejsce 11 października 2014 r. w warszawskim Centrum Promocji Kultury. Połączona była z obchodami jubileuszu stowarzyszenia, które od piętnastu lat zajmuje się integracją ludzi z różnym stopniem sprawności poprzez kulturę i sztukę. Właśnie temu służą Warszawskie Spotkania Integracyjne, będące kontynuacją Anińskich Spotkań Integracyjnych, które odbywały się w latach 2002–2009.

Wiara, nadzieja i miłość
Podczas uroczystego jubileuszu wręczano statuetki Pegazów, jako wyraz szczególnej wdzięczności dla osób przyjaznych stowarzyszeniu. Jedną ze statuetek otrzymała Barbara Gebler-Wasiak, dyrektorka Centrum Promocji Kultury, w którym od pięciu lat odbywają się Warszawskie Spotkania Integracyjne.
- Jesteście najpiękniejszym przykładem wiary, miłości i nadziei – mówiła nagrodzona, odbierając statuetkę.
Władze stowarzyszenia uhonorowały też Tadeusza i Marię Szumowskich, Katarzynę i Tadeusza Kielaków, Natalię Drzewowską, Bożenę Artyniec i Dorotę Targowską, którzy od lat jako wolontariusze wspierają stowarzyszenie w organizacji kolejnych imprez.

Pory roku
Podczas spotkania swoją książkę „Moje pory roku” (przeczytaj naszą recenzję książki) zaprezentowała Laura Jurga.
- Ja przez lata, mimo mojej niepełnosprawności, starałam się czerpać z życia pełnymi garściami. Trzy lata temu doszłam do wniosku, że skoro tak wiele otrzymałam od losu – zwłaszcza mądrego wsparcia, które nie ogranicza, a pomaga rozwinąć skrzydła – to trzeba się tym podzielić z innymi – mówiła o genezie swojej książki autorka.
Fragmenty „Moich pór roku”, dotyczące stawania się samodzielną osobą i pokonywania trudności życiowych, przeczytał aktor Maciej Rayzacher.

Od heavy metalu po muzykę klasyczną
Po zaprezentowaniu książki odbył się krótki koncert zespołu Nomadzi, grającego na bębnach tradycyjną muzykę z Afryki Zachodniej. Każda z zaprezentowanych przez nich melodii przedstawiała jakiś aspekt życia mieszkańców Mali i Gwinei, m.in. tradycje ślubne i żniwa.
Gdy już opadły emocje związane z gorącymi afrykańskimi rytmami, na scenę wyszła terapeutyczna teatralna Grupa Od Nowa, pod kierunkiem Patrycji Bartoszak. Grupa zaprezentowała spektakl „Perfomens Retrospekcja”, który składał się z kilku scenek, a ich wspólnym punktem było poszukiwanie szczęścia. Zgodnie z tytułem spektaklu, aktorzy szukają źródeł szczęścia w dzieciństwie. Przedstawienie było więc próbą powrotu do lat dziecięcych.
- Nasza grupa funkcjonuje już od czterech sezonów, działamy razem z Domem Kultury „Praga” i Sztuką Niepowtarzalną – mówiła po spektaklu Patrycja Bartoszak. – Nasi aktorzy sami wymyślają scenariusz i to, co chcą pokazać na scenie. Mówią to, co jest dla nich ważne i wartościowe.
Imprezę zakończył koncert artrockowej grupy Sundaram, która pokazała, jak można integrować ze sobą różne rodzaje muzyki – od klasycznego rocka i heavy metalu po muzykę klasyczną i tradycyjną muzykę indyjską.

Data opublikowania dokumentu: 2014-10-13, 10.55
Źródło:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/202953

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz paź 16, 2014 12:57 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Cykl warsztatów dla osób z niepełnosprawnością wzroku w Muzeum Warszawy

Dział Edukacji Muzeum Warszawy ma zaszczyt zaprosić na cykl warsztatów, podczas których poznają Państwo wyroby z warszawskich warsztatów brązowniczych
Braci Łopieńskich i Władysława Miecznika. Podczas każdego warsztatu uczestnicy w sposób manualny zapoznają się z trzema obiektami, stanowiącymi przedmiot
spotkań (będą to m.in. odlewy statuetek syrenki warszawskiej, medaliony i popiersia poetów romantycznych oraz wybrane narzędzia brązownicze). Do każdego
obiektu zostanie wykonana audiodeskrypcja.

Zajęcia odbędą się w sali edukacyjnej Piwnic Dawnej Warszawy.

Terminy i tematy warsztatów:

31 października (piątek), godz. 12.00 zajęcia pt.: „Syrenka – symbol Warszawy”;

21 listopada (piątek), godz. 12.00 zajęcia pt.: „Symbole Listopada”;

28 listopada (piątek), godz. 12.00 zajęcia pt.: „W warsztacie brązownika”.

v Typ zajęć: warsztaty dla osób niewidomych i niedowidzących.
v Miejsce realizacji: Muzeum Warszawy, Rynek Starego Miasta 42.
v Grupa wiekowa: młodzież oraz osoby dorosłe.
v Czas trwania: do 1,5 godz.
v Maksymalna liczba uczestników: do 25 osób wraz z przewodnikami.
v Bilet: zwolnienie od opłat.
v Zgłoszenia: Dział Edukacji, e-mail: edukacja@muzeumwarszawy , tel. 22 531 38 52.

Zapraszamy serdecznie,
Fundacja Kultury bez Barier

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn paź 20, 2014 12:06 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Autor: Fot. Ewelina Dogońska, Mateusz Różański

Audiodeskrypcja w kinach, teatrach i muzeach, dostosowane placówki, tłumacze języka migowego czy wreszcie warsztaty i zajęcia organizowane dla osób z niepełnosprawnością. To wszystko składa się na ideę dostępnej kultury, która staje się już stałym elementem działań instytucji związanych z życiem kulturalnym. To w dużej mierze zasługa działań organizacji pozarządowych, takich jak Fundacja Kultury Bez Barier. Do tych działań zalicza się bez wątpienia Warszawski Tydzień Kultury Bez Barier. Druga edycja akcji trwała od 26 września do 6 października. Tygodniowi towarzyszyły spotkania z wybitnymi aktorami i przedstawicielami kultury, a także liczne warsztaty.
- Osoby z niepełnosprawnością to najwspanialsza widownia wszelkich wydarzeń kulturalnych, są one często, jak mówią przedstawiciele instytucji kultury, które się na nie otworzyły, spragnione wrażeń– mówił podczas otwarcia akcji Tomasz Thun-Janowski, dyrektor biura kultury m.st. Warszawy (na zdj. drugi od lewej). – Grałem osobę z chorobą psychiczną, a w jednym z austriackich filmów wcieliłem się w postać człowieka poruszającego się na wózku – wspomniał nam tuż po spotkaniu z wielbicielami Wojciech Pszoniak. – To jest niezwykle bogaty świat, często bogatszy do tego, który jest domeną tak zwanych normalnych ludzi. Tego doświadczenia nie można ot tak sobie wyobrazić – wyjaśnił wybitny aktor. - Wiem, jak to przeszkadza i jak potwornie trudno być „alienem” - mówił podczas spotkania w Teatrze Syrena Tomasz Jacyków. - Z drugiej strony to właśnie dzięki temu wizerunkowi jestem w tym miejscu, w którym jestem - podkreślił. - Bardzo bym chciał, żeby takie rzeczy (jak udział osób z niepełnosprawnościami w pokazach mody i kampaniach reklamowych– przyp. red.) działy się naturalnie i wynikały z czyjejś urody i talentu, a nie były pokazami czyjejś odmienności, na zasadzie: weźmiemy dziewczynę bez nogi i pokażemy ją na wielkim pokazie – powiedział nam stylista. Warszawski Tydzień Kultury Bez Barier to też liczne warsztaty. Miłośnicy tańca mogli wziąć udział w bezpłatnych lekcjach tanga argentyńskiego. Uczestnicy uczyli się podstawowych ruchów pod okiem profesjonalnych instruktorów. Warsztaty prowadził Argentyńczyk Hermes Cristian Rubin. To, że w tańcu nie ma barier udowadniała niewidoma uczestniczka warsztatów. W Teatrze Narodowym odbyły się lekcje o teatrze. Uczestnicy poznali historię teatru oraz anegdoty o najwybitniejszych aktorach. Podczas warsztatów uczestnicy poznawali możliwości teatralnego sprzętu. Specjalnie dla nich przygotowano pokaz muzyki i światła. Była też szansa, żeby poczuć się jak aktor. Teatr widziany ze sceny wygląda zupełnie inaczej. W Teatrze Studio odbyły się warsztaty ze scenografka Ewą Machnio. Grupa głuchoniemych uczniów poznawała tajniki pracy scenografa… … i sama konstruowała teatralne dekoracje z najprostszych przedmiotów. W ruch poszły m.in. kartony.

Data opublikowania dokumentu: 2014-10-15, 16.50
Źródło:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/2 ... 17.10.2014

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt paź 28, 2014 12:00 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Alicja Nyziak

Najpierw pojawiła się dobra wiadomość, że ubiegłoroczny III Festiwal Kultury i Sztuki dla Osób Niewidomych Płock 2013 został nominowany do nagrody Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Nominowano festiwal w kategorii „Krajowe wydarzenie filmowe”. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpiło na tegorocznym Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Tym razem działania Stowarzyszenia „De Facto” na rzecz upowszechniania dostępu kultury dla osób niewidomych nie zostały docenione, ale za rok będzie kolejna edycja i wtedy…!

Następnie 20 września br. ruszyła IV edycja Festiwalu Kultury i Sztuki dla Osób Niewidomych Płock 2014. Festiwal otworzył film młodego, utalentowanego reżysera Aleksandra Pietrzaka „Mocna kawa wcale nie jest taka zła”. W czasie projekcji film wywoływał żywą reakcję publiczności, poczynając od śmiechu, a na wzruszeniach kończąc. Po filmie kilka chwil na wrażenia i refleksje, których wysłuchał reżyser. Zdaje się, że w sposób przejmujący udało się Alkowi Pietrzakowi ukazać trudne relacje między synem i ojcem. Dowodem były słowa jednego z widzów, że za chwilę zadzwoni do taty i po prostu zapyta, co u niego słychać. Trudno dla reżysera o bardziej pozytywne podsumowanie jego pracy. Festiwal ruszył, srebrny ekran rozjarzył się barwnymi obrazami. Rozwinęły się „taśmy filmowe” z przeróżnymi fabułami, ozdobionymi dodatkową ścieżką opisową. Łzy wzruszenia wywołała stara historia opowiedziana przez Clinta Eastwooda „Co się wydarzyło w Madison County”. W „Grawitacji” Alfonsa Cuaróna dech zapierały widoki ziemi z kosmosu. „Koneser” w reżyserii Giuseppe Tornatore ukazywał fascynację kobiecym pięknem, ukrytym w sztuce malarskiej. „Papusza”, Joanny Kos-Krauze i Krzysztofa Krauze, to smutek i tęsknota. Różnorodność w doborze tytułów prezentowanych filmów to celowy zabieg, bowiem w tym roku „De Facto” postawiło na kinematograficzne i gatunkowe urozmaicenie. Zaprezentowane filmy w ogromnej większości stanowiły nowości, produkcje z roku 2012 i 2013.

Festiwalowe bloki, czyli rozmaitości w sztuce
Pierwszy blok (festiwalowy poranek) stanowiły pokazy filmowe, po których widzowie spotykali się z aktorami, reżyserami, krytykami filmowymi oraz twórcami audiodeskrypcji.
Ogromnym ciepłem i spontanicznością zaskoczyli festiwalową publiczność m.in. Kinga Preis, Anna Nehrebecka, Zbigniew Waleryś. Cechą wspólną tych spotkań była naturalność i swoboda, z jaką aktorzy opowiadali o swojej pracy. Nie udawali, że zawód aktora to łatwy i zawsze przyjemny kawałek chleba. Warto odnotować, że Robert Więckiewicz i Andrzej Seweryn gościli na festiwalu po raz kolejny. Robert Więckiewicz w swoim napiętym grafiku wygospodarował czas jedynie na telerozmowę. Jednak mimo odległości, spotkanie okazało się ciekawe i inspirujące. Przy okazji dyskusji o ostatniej roli aktora (film Wojciecha Smarzowskiego „Pod mocnym aniołem”, padły ze strony widowni propozycje ról, które R. Więckiewicza zaintrygowały i zaskoczyły. Jednak jak na profesjonalistę przystało, wcale nie wykluczył zagrania np. osoby niewidomej lub średniowiecznego rycerza. Zwłaszcza, że jeśli chodzi o tą pierwszą rolę, miałby z kogo czerpać wzorce. Andrzej Seweryn, zawitał do Płocka po raz trzeci. Można powiedzieć, że festiwal zyskał w jego osobie wspaniałego przyjaciela. W tym roku mistrz zaprosił na wieczór poezji i rozmowy, podczas którego czarował publiczność wspaniałą interpretacją psalmów.
Drugi blok (festiwalowe popołudnie) tworzyły filmy, koncerty muzyczne, spotkania z poezją oraz spektakl teatralny z audiodeskrypcją. Niesamowite wrażenie na mieszkańcach Płocka i uczestnikach festiwalu wywarły dwa spotkania/koncerty. Oto pojawiła się mało znana polskiej publiczności, ale paradoksalnie znana na całym świecie Polka, wybitna i charyzmatyczna skrzypaczka Patrycja Piekutowska. Zagrała na skrzypcach recital „Od Bacha do Pendereckiego”. Chwilami trudno było uwierzyć, że grając solo na skrzypcach, można wyczarować tyle dźwięków. To prawdziwa wirtuozeria, doceniona w 2008 roku nagrodą MIDEM Classical w Cannes. O tym muzycznym Oscarze i fakcie, że Patrycja Piekutowska jako jedyna Polka zdobyła tą nagrodę, publiczność dowiedziała się dopiero od artystki. Podczas rozmowy skrzypaczka „zagrała” na szerokiej gamie uczuć, wywołując zarówno śmiech, jak i wzruszenie. To było miłe spotkanie, które na długo pozostanie w pamięci. Drugą postacią, która wywołała równie żywe reakcje odbiorców była Katarzyna Groniec. Jej prapremierowy koncert „ZOO – piosenki Agnieszki Osieckiej” sprawił, że cała sala zachęcona przez artystkę śpiewała razem z nią. Bisy trwały bardzo długo, ale wiadomo, Osiecka i Groniec to marka sama w sobie. Uspokojenie rozedrganym emocjom przyniósł koncert „Pejzaże moje…”, w wykonaniu Agaty Grześkiewicz (śpiew) oraz Michała Zawadzkiego (akompaniament). Na to spotkanie zapraszał Marek Grala, doskonale wiedząc, że słowa ozdobione nutami nabierają innej barwy i znaczenia. W czasie koncertu pojawiła się poezja m.in. J. Lechonia, K.I. Gałczyńskiego, W. Dymnego, A. Osieckiej, J. Kaczmarskiego.
Ten blok spinał spektakl teatralny, w reżyserii i opracowaniu muzycznym Stefana Friedmanna. Tradycyjnie na tę ucztę swoje podwoje otworzył Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku. Doborowa obsada aktorska oraz tytuł sztuki „Weekend z kochankiem” gwarantowały dobrą zabawę. Po przedstawieniu na spotkanie ze Stefanem Friedmannem zaprosił uczestników festiwalu dyrektor teatru marek Mokrowiecki.
Trzeci blok (festiwalowy wieczór) wypełniony był filmami z cyklu „Kino, które kocham”. Do obejrzenia wybranych filmów zachęcali krytycy filmowi, przedstawiciele Dyskusyjnych Klubów Filmowych oraz redaktorzy i dziennikarze filmowi. W tym bloku prezentowali swoje typy filmowe m.in. Anita Piotrowska, Milena Rytelewska, Maciej Gil i Jacek Dziduszko. Goście w krótkich wprowadzeniach ukazywali walory wybranych filmów, wyjaśniali dlaczego ich zdaniem są one warte pokazania. Po projekcji był czas na dyskusję. Mimo późnej pory, pojawiały się filmy, które wywoływały gorącą wymianę zdań. Do takich należał obraz „Frances Ha”, w reżyserii Noaha Baumbacha. Tak naprawdę trzeba go obejrzeć, aby wyrobić sobie własną, subiektywną opinię.
Czasami opinie festiwalowej publiczności zaskakiwały prowadzącego spotkanie. Okazywało się bowiem, że niewidomy widz „patrzy” na prezentowany obraz inaczej niż widzący. Trudno powiedzieć, jak. Może głębiej, może wnikliwiej, a może jednak bardziej selektywnie. Ważne, że dzięki audiodeskrypcji kino odsłania swoją czarowność i magię.
Podczas wieczornych spotkań nie brakło także kilku chwil dla festiwalu w Gdyni. Swoimi wrażeniami podzielili się Maciej Gil i Jacek Dziduszko. W swobodnej rozmowie opowiadali o największym święcie polskiego kina.
IV Festiwal Kultury i Sztuki dla Osób Niewidomych to także warsztaty teatralne. Tym razem Mariusz Pogonowski zaproponował chętnym udział w teledysku. Materiał powstawał na urokliwych uliczkach Płocka, a ponieważ pogoda dopisała, więc będzie na nim dużo słońca i radości. Tegoroczna edycja festiwalu zgromadziła osoby z terenu całego kraju. Trudno wyliczyć średnią wieku, ale rozpiętość mówi bardzo wiele. Najmłodszy uczestnik nie miał jeszcze trzydziestu lat, a najstarszy miał ponad 80.
Festiwalowy tydzień minął bardzo szybko, kinowy ekran zgasł, na sali zapadła cisza. Uczestnicy rozjechali się do domów, zabierając ze sobą cząstkę piękna i przekonanie, że chce się żyć. A za rok, będzie kolejna edycja festiwalu, więc do zobaczenia!
Imprezy i spotkania festiwalowe odbywały się w sprawdzonych i przyjaznych osobom z dysfunkcją wzroku miejscach.
Były to:
Nove Kino Przedwiośnie w Płocku,
Hotel Herman (Centrum Szkoleniowo-Konferencyjne) w Płocku,
Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku,
MCEW STUDNIA (Młodzieżowe Centrum Edukacyjno-Wychowawcze) w Płocku.

Źródło:
Pochodnia nr 5 (902), październik 2014

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt paź 28, 2014 12:00 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Kazimierz Gąska

Jak jest dobry powód, to tydzień da się rozciągnąć do 11 dni. Trwający od 26 września do 6 października II Warszawski Tydzień Kultury Bez Barier dowiódł aż nazbyt wyraźnie, że teatry, kina, muzea i inne obiekty mogą stać się przyjazne i dostępne dla osób z ograniczeniami sensorycznymi. I że zarówno jedna, jak i druga strona na takim spotkaniu może tylko skorzystać.

Fundacja z marzeń
Najpierw był projekt „Poza Ciszą i Ciemnością”, prowadzony przez Fundację Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, zrodzony z marzenia o pełnym włączeniu osób niepełnosprawnych w nurt życia kulturalnego. Gdy okazało się, że potrzeby są większe niż można było przypuszczać, prezes fundacji Stanisław Kowalski postanowił nadać mu kształt bardziej trwały i funkcjonalny. Tak powstała Fundacja Kultury bez Barier, od samego początku kierowana przez Annę Żórawską i Roberta Więckowskiego, niewidomego polonistę i dziennikarza. Ich kilkuletnia praca, mająca na celu doprowadzenie do sytuacji, by osoba z dysfunkcją wzroku czy słuchu mogła bez przeszkód, tak jak każdy inny człowiek, korzystać z oferty instytucji kultury, przynosi efekty. Szczególnie w wielkich miastach takich propozycji, powstałych z inspiracji lub przy wsparciu Fundacji, jest coraz więcej.
O tym wszystkim wiedziałem już wcześniej. Jednak kiedy II Warszawski Tydzień Kultury Bez Barier miał wystartować, a ja otrzymałem liczący ponad 20 stron wykaz propozycji dla samych tylko osób z dysfunkcją wzroku, dotarło do mnie, że o rozmiarze działalności Fundacji nie miałem pojęcia. Pomyśleć tylko: jakieś 50 stołecznych instytucji, firm, organizacji bardzo chce mieć swój udział w czynieniu świata choć trochę mniej dokuczliwym dla tych, którzy zazwyczaj mają pod wiatr. Po tej budującej myśli zabrałem się za studiowanie programu imprezy i poczułem się jak Tezeusz przed wejściem do labiryntu. Albo raczej jak osiołek z wiersza Fredry, któremu w żłoby dano... Spektakle teatralne, filmy i muzealne wystawy. Koncerty muzyki klasycznej i nowoczesnej. Zwiedzanie królewskich rezydencji i poznawanie teatrów od kulis. Do tego spotkania z mistrzami, wykłady, wycieczki i warsztaty różnego rodzaju, z aktorskimi na czele. Nawet kurs tanga! Jak to ogarnąć? Czego nie przeoczyć? W końcu uznałem, że obiektywnie słuszny wybór nie istnieje, zatem mam prawo do skrajnie egoistycznej stronniczości. I takie też będą te moje uwagi, nie pretendujące ani do miana w pełni adekwatnych, ani tym bardziej kompletnych.
Teraz, kiedy zastanawiam się nad tym, co dla mnie było największą atrakcją, dochodzę do wniosku, że najkrócej mogę to określić słowami: zaskoczenia, zdziwienia, niespodzianki. Było ich więcej, niż mogłem się spodziewać. I o nich właśnie spróbuję opowiedzieć. Wszak tym się różni prawdziwa podróż od regulaminowej wycieczki.

Król Staś spał na siedząco
II Tydzień Kultury Bez Barier spowodował między innymi, że dla zwiedzających z dysfunkcjami szeroko otwarły się bramy królewskich rezydencji. Zapraszał Wilanów, słodko wabiły Łazienki. Wiele lat przemieszkałem w Warszawie i okolicach, ale nigdy nie znalazłem powodu, by od środka obejrzeć Zamek. Nie przepadam za starymi wnętrzami. Mam wrażenie, że od progu, jak w londyńską mgłę, zanurzam się w królestwo stężałego i zastarzałego kurzu. I to tylko po to, by oglądać niegdysiejsze szezlongi i krzesła o dziwacznych kształtach w salach obwieszonych pretensjonalnymi portretami w nazbyt złoconych i topornych ramach. Ale z drugiej strony, pomyślałem, jak nie pójdę teraz, to znów nie wiadomo kiedy. A należałoby zajrzeć do zamku króla, który stoi na kolumnie, który nie tylko przeniósł tu stolicę z Krakowa, ale, gdyby był trochę mniej pobożny, mógł mieć stolicę w Moskwie, gdzie przez dwa lata panoszyły się nasze wojska. Poszedłem. Oczywiście, miałem świadomość, że zamkowe sale mają głównie taki wygląd, jaki nadał im ostatni królewski właściciel, czyli Stanisław August Poniatowski w drugiej połowie XVIII wieku. Zamek ma cztery kondygnacje: piwnice, parter oraz pierwsze i drugie piętro. Król zawsze mieszkał na pierwszym. Oficjalnych gości przyjmował rzecz jasna w Sali Tronowej, ale żeby się do niej dostać, należało przejść przez trzy kolejne pomieszczenia. I taką drogą Tomasz Drapała, miły i kompetentny przewodnik nas prowadzi. Przechodzimy przez tak zwany Pokój Marmurowy, w którym osoby niewidome od razu mogą zauważyć niezwykłą akustykę, pogłos każdego dźwięku. Sali Złotej charakter nadaje powtarzający się w nieskończoność motyw gałązki laurowej, pokrytej płatkami cennego metalu. W Sali Rycerskiej przykuwa uwagę sześć wielkich obrazów Marcella Bacciarellego, wiszących na ścianach. Przedstawiają naszych władców oraz ich dokonania. Największe wrażenie robi wizerunek Jana III Sobieskiego, wracającego po zwycięskiej bitwie spod Wiednia. Właśnie ocalił Europę od tureckiej nawały. Majestatycznie cwałuje na koniu, a jego głowę zdobi tak zwana korona hełmowa. Jednak sala ta, choć tak bogato zdobiona, w zasadzie też jest tylko poczekalnią i tak jak w poprzedniej, nie ma tu na czym usiąść. Owszem, są długie taborety, ale tylko w funkcji ozdoby. Audiencji należało oczekiwać na stojąco. Kiedy już przyszła pora, Marszałek Wielki Koronny witał gościa w progu Sali Tronowej. Wcześniej lokaje otwierali obydwa skrzydła prowadzących do niej, imponujących drzwi. A gdy petent nie był dostatecznie ważny, to tylko jedno. Pomieszczenie to poraża nie rozmiarem, a dostojnym splendorem. Ściany są białe, ale przecinają je pionowe pasy z motywem pokrytych złotem, rzeźbionych bukietów kwiatów. Ogromne tafle prostokątnych luster odbijają światło i szczególnie w słoneczny dzień powodują, że każdy zakamarek tej majestatycznej komnaty zostaje nasycony złotą poświatą. Tron znajduje się na prawo od wejścia i pokryty jest czerwonym materiałem. Stoi na tle tak zwanego zaplecka, czegoś w rodzaju czerwonego pionowego ekranu z 86 orłami wyhaftowanymi srebrną nicią. Wszystko to razem wywołuje naprawdę niezwykłe wrażenie.
Z kolei prywatne apartamenty króla dalekie są od przepychu. Zwiedzających sypialnię zaskakuje widok niewielkich rozmiarów łóżka lub może raczej kanapy, która wydaje się zbyt krótka, by się na niej wygodnie położyć. Okazuje się, że ludzie epoki oświecenia uważali pozycję leżącą za nienaturalną i niezdrową dla człowieka. Dlatego sypiali, na wpół siedząc i podpierając się licznymi poduchami. Czegóż to ci lekarze nie wymyślą! Może warto o tym pamiętać w sytuacji, gdy wciąż nam obwieszczają nowe w tej materii rewelacje.

Teatralne Eldorado
Nie ma prawdziwie wysokiej kultury bez teatru. W czasie Tygodnia Kultury Bez Barier jego miłośnicy, bez względu na upodobania, mogli zaspokoić swe apetyty. Nastąpił prawdziwy wysyp spektakli z audiodeskrypcją. W TR traktująca o poważnych sprawach sztuka Doroty Masłowskiej pt. „Między nami dobrze jest”, a w Kwadracie farsowy „Berek, czyli upiór w moherze” na podstawie powieści Marcina Szczygielskiego. W Ateneum amerykańska klasyka, czyli „Tramwaj zwany pożądaniem” Tennessee Williamsa, na dodatek w reżyserii Bogusława Lindy, a w Studio „Ożenek” Gogola, czyli klasyka rosyjska. Do tego w Rampie komedia starego Fredry przerobiona na musical! „Nie uchodzi, nie uchodzi, czyli damy i huzary”. To może najniezwyklejsza propozycja.
Ale spektakle to nie wszystko. Można było pójść na spotkanie z Krzysztofem Kowalewskim i Martą Lipińską albo posłuchać opowieści Wojciecha Malajkata o tym, jak grając Hamleta, zapomniał najsłynniejszego monologu świata i utknął na słowach „być albo nie być”. Kto był ciekaw, miał szansę zapytać Wojciecha Pszoniaka o to, dlaczego marzył, by zostać... zawodowym żołnierzem. Z kolei aktor Teatru Studio, Wojtek Żołądkowicz uczył w trakcie swoich warsztatów, jak stworzyć na scenie wyrazistą postać. Jednak mnie najbardziej ciągnęło za kulisy.
Na tropie żelaznej kurtyny
Realizatorzy dźwięku w Teatrze Ateneum uświadomili mi, ile pomysłowości trzeba włożyć w to, żeby po scenie nie walały się kable, żeby głupia atrapa telefonu działała w oczekiwany sposób, a w każdym miejscu widowni było jednakowe nagłośnienie. Wbrew pozorom to nie są banalne problemy, ich rozwiązanie często wymaga prawdziwej ekwilibrystyki. Jednak dopiero warsztaty w Teatrze Narodowym przyprawiły mnie o lekki zawrót głowy. Bo to nie jest zwykły teatr, tu naprawdę działy się sprawy daleko wykraczające poza mury klasycystycznego budynku. Mieć możliwość, by w sali imienia Bogusławskiego stanąć na scenie, to naprawdę duże przeżycie. To tutaj w 1967 roku Kazimierz Dejmek wystawił „Dziady” Mickiewicza, a Gomułka zinterpretował je jako utwór wymierzony w przyjaźń polsko-radziecką i kazał zdjąć z afisza. Zagrano tylko 11 przedstawień, ostatni spektakl odbył się 30 stycznia 1968 roku, ale powszechne oburzenie doprowadziło wkrótce do wrzenia na uniwersytecie i tak zwanych wydarzeń marcowych.
To tutaj w 1974 roku Adam Hanuszkiewicz zrealizował słynną „Balladynę”, w której grająca Goplanę Bożena Dykiel jeździła po pomoście nad sceną japońską hondą. W teatrze tego jeszcze nie było. Ale tłumy waliły na przedstawienie również po to, żeby z bliska zobaczyć... prawdziwie nowoczesny motocykl, jakiego na polskich ulicach ujrzeć nie było szansy.
O tym wszystkim barwnie opowiadała prowadząca zajęcia Katarzyna Jabłońska-Kuśmierek, po czym dała nam pokaz możliwości teatralnej maszynerii. Gasną światła, rozlega się sugestywna, coraz głośniejsza muzyka. Zdaje się, że nadciąga burza. Ciemność co chwila przecinają błyski, aż nagle rozlega się grzmot, od którego chyba tynk ze ścian zaczął odpadać. A to tylko 30 procent możliwości głośników, objaśnia prowadząca. Wchodzimy na scenę i rozsiadamy się w rozstawionych na niej fotelach. Za parę godzin zasiądą w nich Danuta Stenka, Jerzy Radziwiłłowicz, Mariusz Bonaszewski... Bo to scenografia do sztuki pt. „Lód” według powieści współczesnego rosyjskiego pisarza, Władimira Sorokina. Podobno gorliwi wielbiciele Putina palą tam jego książki, a reżyserzy wolą nie ryzykować. Dlatego premiera była w Warszawie. A dziś wieczorem ostatni spektakl, więc w jakimś sensie to też moment historyczny.
Przechodzimy za kulisy, poznajemy teatr od strony aktorów. Słuchamy opowieści o przesądach i o wymogach bezpieczeństwa. To z ich powodu jest tu zainstalowana... żelazna kurtyna. W razie pożaru ma odgrodzić płonącą scenę od widowni. I pomyśleć, że tyle lat żyłem w nieświadomości. Sądziłem, że to sformułowanie, użyte w 1946 roku przez Churchilla dla zobrazowania sytuacji politycznej w Europie to tylko sugestywna metafora.

Ale cóż tam kurtyna. W Teatrze Dramatycznym, który ulokowany jest w Pałacu Kultury, było jeszcze bardziej emocjonująco. I to nie tylko z powodu spotkania z dyrektorem Tadeuszem Słobodziankiem oraz niedawnej premiery „Kupca weneckiego” Szekspira. Mariusz Guglas, dyrektor techniczny, dwoił się i troił, byśmy mogli wszystkiego dotknąć, wszędzie zajrzeć, co się da – zobaczyć. A trzeba wiedzieć, że ten teatr zajmuje cztery piętra. Wspinaliśmy się pod sufit i schodziliśmy do piwnicznych katakumb, gdzie są magazyny. Za chwilę wjeżdżaliśmy windą na górę, by pomyszkować w garderobie pośród kostiumów. Spodobał mi się kapelusz w typie napoleońskim, nawet założyłem na głowę, ale że w pobliżu nie było lustra, nie mogłem ocenić swego przypuszczalnego podobieństwa do wzorca. I tak w którymś momencie trafiliśmy do loży Stalina. Generalissimus, rzecz jasna, nigdy jej nie nawiedził. Zmarł 5 marca 1953 roku, kiedy wymyślony przez niego dar dla narodu polskiego był jeszcze w budowie. Loży jakoś potem nikt nie zagospodarował i do dziś niszczeje. Ale pożytek jakiś z tego został. Otóż, ktoś taki jak Stalin nie mógł po prostu wejść do teatru, jak każdy śmiertelnik. Z powodu loży zbudowano osobną klatkę schodową, która dziś bardzo przydaje się osobom niepełnosprawnym. Boże, co za kraj! – pomyślałem. Człowiek wybiera się do tego czy innego teatru, a w każdym, zamiast o rekwizyty, potyka się historię.

Trochę Orientu
Ale od historii można było jednak uciec i zamiast w czasie, podróżować w przestrzeni. Już na początku Tygodnia Bez Barier w Mazowieckim Instytucie Kultury na Elektoralnej zorganizowano pokaz japońskiego filmu pod trochę mylącym tytułem „Pożegnania”. Pokaz z audiodeskrypcją poprzedziło spotkanie z niezwykłą młodą kobietą, występującą w mediach pod artystycznym pseudonimem Maya R. W połowie jest Polką, a w połowie Japonką, czasem mieszka w Warszawie, a czasem w Osace. Muzykuje, uprawia jogę, uwielbia Chopina i śpiewa po japońsku wiersze... Fryderyka Nietzschego, tego filozofa, co stworzył pojęcie nadczłowieka i woli mocy, a zakończył żywot w zakładzie dla obłąkanych. Moderowana przez Roberta Więckowskiego rozmowa o Japonii nabierała tempa, ale trzeba było kończyć, by zdążyć z filmem, który parę lat temu dostał Oscara dla najlepszego dzieła nieanglojęzycznego. Ta tocząca się spokojnie opowieść pokazuje nam młodego mężczyznę, który z powodu rozwiązania orkiestry musi zrezygnować z kariery wiolonczelisty. Wraca w rodzinne strony i przez nieporozumienie podejmuje pracę w agencji, która w sposób profesjonalny spełnia ostatnią posługę wobec zmarłych. Mam wrażenie, że w filmie tym, może właśnie z powodu dość drażliwego tematu, jak w soczewce skupia się cała esencja Kraju Kwitnącej Wiśni i mentalności człowieka ukształtowanego przez buddyzm Zen. Jedna z lepszych książek na ten temat nosi tytuł „Cud uważności” i właśnie tę niezwykłą, skupioną uważność każdego gestu czy ruchu w filmie obserwujemy nieustannie. Na tym polega prawdziwe życie, zdają się przekonywać bohaterowie. Jest tylko chwila, która trwa, i którą trzeba przeżyć w pełni i świadomie, a nie w roztargnieniu, z myślami błądzącymi gdzie indziej, bo wtedy nie żyjesz naprawdę. A śmierć to i tak tylko brama i nowy początek. Film jednak operuje głównie obrazem, a te wszystkie znaczące szczegóły niezwykle trudno przełożyć na w pełni ekwiwalentne słowa. Autorka audiodeskrypcji poradziła sobie z tym doskonale.
Daleki Wschód pojawił się też w Zachęcie, w trakcie warsztatów wprowadzających w problematykę wystawy prac Wojciecha Fangora. Ten malarz, rozpoczynający karierę w czasach socrealizmu, z czasem stał się prekursorem najbardziej nowatorskich poszukiwań w sztuce światowej. Jego studia nad przestrzenią doprowadziły go w końcu do stworzenia koncepcji obrazu jako formy otwartej i tak zwanej pozytywnej przestrzeni iluzyjnej. Przywykliśmy do tego, że z powodu perspektywy obraz jakby rozwija się w głąb, a chodzi o coś zupełnie odwrotnego. To, co znajduje się na płótnie powinno wychodzić z obrazu do widza. Fangor przez kilkadziesiąt lat eksperymentował z tworzeniem złudnych, nieostrych, pulsujących form, szczególnie wielobarwnych kręgów, wpisanych w kształt zbliżony do kwadratu. To każe zestawiać jego obrazy z symbolem mandali, mającej uosabiać kosmiczny porządek, współistnienie i dopełnianie tego, co ziemskie przez to, co niebiańskie i na odwrót.
Po tych nader klarownych objaśnieniach, prowadzące warsztat Karolina Iwańczyk i Karolina Żyniewicz zmobilizowały nas do osobistych poszukiwań przestrzeni iluzyjnej w mandali. Każdy dostał miejsce przy stole, wycięty z tektury krążek o średnicy około 25 cm oraz wielobarwną plastelinę. Praca twórcza ruszyła, a po wszystkim nasze dzieła zostały obfotografowane i utrwalone dla potomności. Najciekawsze prace stworzyli ci, którzy już nie mogą posługiwać się wzrokiem. Mandala Roberta przypominała paletę szalonego malarza, który zamierza zatrzymać na płótnie wszystkie barwy tego świata. Ania stworzyła mandalę, której elementy rozwijały się tyleż w poziomie, co w pionie, tak jakby właśnie wróciła z Kambodży czy Laosu i chciała utrwalić zatrzymane pod powiekami kształty tamtejszych świątyń. Ktoś inny stworzył wizerunek wiru, nieomal wprawiającego w ruch powietrze na sali. A ja? Moje dzieło chyba można by zatytułować „Walka postu z karnawałem” albo może „Kontredans z chaosem”.

Z braku miejsca nie opowiem Wam już ani o zainspirowanym obrazami Rembrandta genialnym koncercie Warszawskiego Chóru Międzyuczelnianego w Złotej Sali Balowej Zamku Królewskiego, ani o wystawie w Muzeum Narodowym, dotyczącej masonerii. Pewnie jeszcze będzie okazja, by znów zajrzeć do Muzeum Historii Żydów Polskich, do Centrum Nauki Kopernik czy Muzeum Powstania Warszawskiego oraz opowiedzieć o świetnych filmach i spektaklach, które udostępniła NINATEKA.
Robert Więckowski wyznał kiedyś w jednym z wywiadów, że z zapałem uprawia wspinaczkę na ściance i marzy, by kiedyś zobaczyć Himalaje. Pamiętając, jakie są dotychczasowe dokonania Fundacji w Poznaniu, Katowicach, Wrocławiu, Krakowie czy Łodzi i obserwując kulturalną eksplozję w stolicy podczas owych jedenastu dni, już dziś można powiedzieć, że wraz z Anną Żórawską i dziesiątkami życzliwych ludzi dokonał czegoś, co z niewielką tylko przesadą można określić jako organizacyjny Mount Everest. Albo raczej jako K2. K jak Kultura Bez Barier. 2 jak jej popisowy II Warszawski Tydzień. A trzeba wiedzieć, że K2 to szczyt znacznie od Mount Everestu trudniejszy do zdobycia.

Źródło:
Pochodnia nr 5 (902), październik 2014

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr paź 29, 2014 08:43 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: inf. prasowa

„Otwórz oczy, usłysz nas – naprawdę jesteśmy!” to tytuł wystawy fotograficznej przedstawiającej różne formy aktywności osób z jednoczesnym uszkodzeniem wzroku i słuchu. Od 29 października do 30 listopada będzie można ją oglądać w Warszawie w Bemowskim Centrum Kultury „ArtBem” przy ul. Górczewskiej 201. Wernisaż odbędzie się 29 października o godz. 14:00.
- To tacy ludzie są na świecie? Niesłyszący i niewidomi jednocześnie? To musi być największe nieszczęście! – powiedział pewien mężczyzna, któremu wyjaśniłem, że jestem głuchoniewidomy. – wspomina Grzegorz Kozłowski, przewodniczący Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym, które jest organizatorem wystawy - Jednoczesne uszkodzenie słuchu i wzroku rzeczywiście w dużym stopniu utrudnia lub wręcz uniemożliwia kontakt z otoczeniem, a także ogranicza mobilność oraz podejmowanie różnych aktywności życiowych. Nie oznacza jednak dna rozpaczy. Ufam, że przekonacie się o tym Państwo po obejrzeniu wystawy.

6 fotoreportaży
Prezentacja składa się z 6 fotoreportaży autorstwa Piotra Stanisławskiego. Przedstawiają one osoby głuchoniewidome w kontekście spotkań towarzyskich, rehabilitacji, pracy zawodowej oraz podczas realizacji pasji. To, co dla osób pełnosprawnych jest niemalże niezauważalną oczywistością, dla osób głuchoniewidomych jest wyzwaniem. Jak można pracować z uszkodzeniem wzroku i słuchu? Jak zrobić zakupy, załatwić sprawę w urzędzie, jak poznać przyjaciół i jak się z nimi komunikować?
Sama wystawa zostanie dostępna dla odwiedzających do 30 listopada. Wstęp na nią jest bezpłatny. Więcej informacji można znaleźć na stronie:
www.naprawdejestesmy.tpg.org.pl

Wystawa współfinansowana jest ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego. Odbywa się pod honorowym patronatem Rzecznika Praw Obywatelskich , Marszałka Województwa Mazowieckiego i Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych. Organizatorem wystawy jest Towarzystwo Pomocy Głuchoniewidomym. Jest to stowarzyszenie o ponad dwudziestoletniej historii. Zrzesza osoby, które na skutek równoczesnego poważnego uszkodzenia słuchu i wzroku napotykają na duże trudności w poruszaniu się, dostępie do informacji i w komunikowaniu się.
Z szacunkowych danych wynika że w Polsce żyje około 7-8 tysięcy takich osób. Komunikują się one za pomocą języka migowego, alfabetu Lorma, pisma Braile’a lub jeżeli wzrok i słuch im na to jeszcze pozwala – mową tradycyjną. Towarzystwo zajmuje się wspieraniem osób w ich codziennym życiu, rehabilitacji, integracji ze społeczeństwem.

Data opublikowania dokumentu: 2014-10-28, 11.06
Źródło:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/204288

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt paź 31, 2014 12:10 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Autor: Mateusz Różański

Czy da się 1000 lat historii współistnienia dwóch narodów zamknąć w czterech ścianach muzeum? Czy można w jakikolwiek sposób opowiedzieć o tym, co Polaków i Żydów łączyło, a co dzieliło? Od czasów średniowiecza, przez Rzeczpospolitą szlachecką i czasy zaborów, aż po Holokaust i wydarzenia marca 1968 roku? Tego niebywale trudnego zadania podjęli się twórcy Muzeum Historii Żydów Polskich (MHŻP). O tym, czy im się udało, można się przekonać samemu, odwiedzając otwartą 28 października 2014 r. wystawę stałą. Dzięki staraniom Integracji, mogą z niej korzystać także osoby z niepełnosprawnością.
Mieszczące się na warszawskim Muranowie Muzeum powstało dzięki inicjatywie Stowarzyszenia Żydowski Instytut Historyczny, które już od lat 90. starało się o utworzenie placówki, upamiętniającej wspólne losy Polaków i Żydów. Siedziba Muzeum powstała w 2013 roku. Odbywały się w niej wystawy czasowe, dotyczące historii polskich Żydów, imprezy kulturalne, koncerty i wykłady. W znajdującym się w jego budynku Centrum Konferencyjnym Muranów odbywała się m.in. organizowana przez Integrację konferencja „Dostępność Polska 2014”.

Tu odpoczniesz
- Muzeum, przed którym jesteśmy, stanowi wymowny znak zmian zachodzących w naszym kraju po odzyskaniu 25 lat temu wolności. Bez polskiej wolności to muzeum w takim kształcie powstać by nie mogło. Przecież jednym z kluczowych zadań po odzyskaniu wolności było odkłamanie historii, która w okresie niedemokratycznego, komunistycznego systemu po wielokroć w różnych okresach, w różnych kierunkach była zakłamywana, manipulowana i przeinaczana. Dotyczyło to całej historii najnowszej, także historii polskich Żydów i stosunków polsko-żydowskich – mówił podczas uroczystego otwarcia wystawy stałej prezydent Bronisław Komorowski.
W swym wystąpieniu podkreślił, że powstanie Muzeum noszącego nazwę POLIN, która jest też hebrajską nazwą Polski i można ją przetłumaczyć jako „tu odpoczniesz”, to otwarcie nowego rozdziału w historii obydwu narodów – polskiego i żydowskiego. Wtórował mu prezydent Izraela, Reuwen Riwlin, który nazwał to miejsce muzeum życia, które upamiętnia to, co było, i to, czego już nie będzie oraz budzi nadzieję na inną przyszłość.

Mir zenen do!
Bardzo osobiście do nowo otwartej wystawy odniósł się Marian Turski, ocalały z Holokaustu, przewodniczący Rady Muzeum.
- Jestem całkowicie przekonany, że gdy mówię ”mir zenen do„, ”jesteśmy tutaj„, otrzymam odzew wielu wspaniałych ludzi - jesteśmy z tobą, jesteśmy z Wami. Myślę, że to również, a może przede wszystkim, symbolizuje nasze muzeum – mówił.
Na uroczystość przybyło wielu polityków, m.in. marszałek Sejmu Radosław Sikorski, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, premier Ewa Kopacz i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Podczas uroczystości prezydenci Polski i Izraela złożyli wieńce pod znajdującym się nieopodal muzeum pomnikiem Bohaterów Getta.

Dostępność w standardzie
Po uroczystym otwarciu odbyło się spotkanie z twórcami wystawy: prof. Barbarą Kirshenblatt-Gimblett, dyrektor programową wystawy stałej, kierującą zespołem naukowców i muzealników, Arnaudem Dechellem z Event Communications, firmy, która opracowała koncepcję wystawy i pracowała nad projektem szczegółowym, oraz Mirosławem Nizio z firmy Nizio Design International, głównym wykonawcą wystawy stałej. Tego ostatniego zapytaliśmy o dostosowanie wystawy do potrzeb osób z niepełnosprawnością.
- W każdym przypadku przy projektowaniu przestrzeni, w tym wypadku publicznych, trzeba zwracać uwagę na ich dostępność dla osób z niepełnosprawnością. Jest to w tej chwili standard, jeśli chodzi o projektowanie budynków i ekspozycji muzealnych - mówił Mirosław Nizio. - Każda analiza scenografii wystawy została zrobiona zgodnie z zasadami dostępności, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb osób z niepełnosprawnością – wyjaśniał.

Integracja w działaniu
Dostępność Muzeum dla osób z niepełnosprawnościami to także zasługa Integracji. Pod koniec sierpnia bieżącego roku, czyli na ponad dwa miesiące przed otwarciem wystawy stałej, grupa naszych audytorów, na czele z Kamilem Kowalskim, ekspertem ds. dostępności, odwiedziła Muzeum w celu przygotowania jego pracowników do obsługi osób z niepełnosprawnością i udzielenia wskazówek dotyczących dostępności wystawy.
Wśród audytorów były osoby poruszające się o kulach i na wózku, osoby niesłyszące i niedosłyszące oraz osoby niewidome i niedowidzące. Także później, we wrześniu i w październiku, przedstawiciele Integracji odbyli serie szkoleń z pracownikami muzeum, tak, by ci mogli bez problemu oprowadzać po wystawie osoby z różnymi rodzajami niepełnosprawności.
Informacje na temat znajdujących się na terenie muzeum udogodnień dla osób z niepełnosprawnością można znaleźć na stronie muzeum:
http://polin.pl/pl/zaplanuj-wizyte/dost ... osprawnych
Na stronie muzeum można też przeczytać więcej o otwartej we wtorek wystawie, przedstawiającej dziesięć wieków wspólnej, polsko-żydowskiej historii:
http://polin.pl/pl/wystawy/wystawa-glowna

Data opublikowania dokumentu: 2014-10-29, 10.45
Źródło:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/204474

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt paź 31, 2014 12:11 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: PAP

Wiosną na terenie Centrum Onkologii w Bydgoszczy rozpocznie się budowa Centrum Paraolimpijskiego. Będzie to liczący 200 miejsc hotel, połączony tunelem z bazą treningową dla osób z niepełnosprawnościami, czyli przyszpitalnym Parkiem Aktywnej Rehabilitacji i Sportu.
- PARiS (Park Aktywnej Rehabilitacji i Sportu – PAP) został otwarty w maju ubiegłego roku. Obiekty, które w nim funkcjonują to m.in. basen, siłownia, sala fitness, kompleks saun, grota solna i zakład rehabilitacji. Jest też sala sportowa, z której korzystają osoby niepełnosprawne, co nas bardzo cieszy – poinformował we wtorek dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy Zbigniew Pawłowicz.

Zapotrzebowanie na sport jest bardzo duże
Jak podkreślił, w ciągu trzech kwartałów z usług Parku Aktywnej Rehabilitacji i Sportu skorzystało 100 tys. osób. Zdaniem Pawłowicza, dane te dowodzą, że zapotrzebowanie na tego typu obiekt było bardzo duże.
- Po wybudowaniu hotelu - Centrum Paraolimpijskiego, liczący 10 tys. metrów kwadratowych PARiS będzie miał szansę, by jeszcze lepiej służyć otoczeniu – wskazał dyrektor bydgoskiego szpitala onkologicznego, dodając, że dzięki możliwości zakwaterowania w hotelu do Parku zaczną też przyjeżdżać osoby niepełnosprawne spoza Bydgoszczy i regionu kujawsko-pomorskiego.
Czterokondygnacyjny hotel na 200 miejsc
Centrum Paraolimpijskie, czyli czterokondygnacyjny hotel na 200 miejsc, którego powierzchnia użytkowa wyniesie prawie 9,7 metrów kwadratowych, ma być w pełni dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Na terenie hotelu działać będzie 20 wind.
Obiekt zostanie połączony tunelem z Parkiem Aktywnej Rehabilitacji i Sportu, gdzie m.in. osoby na wózkach inwalidzkich będą trenować, korzystać z turnusów rehabilitacyjnych lub brać udział w zawodach sportowych.
Jak zaznaczył, pomysł zbudowania ośrodka podyktowany był przede wszystkim statystykami. Powołując się na przeprowadzony w 2011 roku spis ludności, dyrektor bydgoskiego szpitala wskazał, że trzy lata temu w Polsce mieszkało prawie 4,7 mln osób niepełnosprawnych, z czego 517 tys. stanowiły osoby między 15. a 40. rokiem życia.
- Chcę dać tym ludziom, młodym ludziom, szansę, by przez sport paraolimpijski i rozwój fizyczny, stali się samodzielni, by mieli cel w życiu. A celem tym może być przecież wyjazd na paraolimpiadę do Rio – powiedział Pawłowicz.

Przetarg w listopadzie
Zgodnie z założeniami dyrektora Centrum Onkologii, przetarg na projektowanie obiektu zostanie ogłoszony w listopadzie. Budowa ruszy w maju przyszłego roku, a w grudniu ośrodek ma być gotowy w stanie surowym. Jego otwarcie zaplanowano na końcówkę 2016 roku.
- Kosztorysu jeszcze nie ma. Wszystko zależy od standardów, ale uważam, że powinny być one na miarę hotelu pięciogwiazdkowego – mówił dyrektor. Dodał, że jeśli chodzi o sfinansowanie inwestycji, liczy na pieniądze z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Kujawsko-Pomorskiego na lata 2014-2020.

Data opublikowania dokumentu: 2014-10-30, 12.56
Źródło:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/204654

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt paź 31, 2014 15:20 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
8 listopada w Warszawie w „Wypiekach Kultury” przy ul. Stolarskiej 2/4 odbędzie się impreza o intrygującej nazwie „Kreacja Integracja”. Początek o godzinie 15:00. Wstęp bezpłatny.

Na scenie „Wypieków” wystąpią:
•Jacek Kleyff – współtwórca legendarnego „Salonu Niezależnych” z lat. 70., autor piosenek, gitarzysta;
•kapela Drewutnia z Lublina – połączenie tradycyjnego słowiańskiego folkloru z nowymi brzmieniami;
•zespół Szumni z Mosiny k. Poznania – połączenie stylów muzycznych punk, reggae, rock;
•zespół Mom Bassa – trio grające wyrafinowaną muzykę do wierszy Leśmiana, Norwida, Goethego;
•United Rockers z Warszawy – połączenie poetyckich tekstów z muzyką inspirowaną jazzem i rockiem;
•Irena Stopierzyńska-Siek – dziennikarka, malarka, poetka, członek PZN;
•Sylwester Iwańczyk – rzeźbiarz, korzenioplastyk z Czerwonki k. Warki, członek PZN;
•Tomasz Pawłusiewicz – akwarelista, twórca pejzaży i obrazów zwierząt;
•Krzysztof Morawski – poeta z Warszawy związany z Warszawskim Domem pod Fontanną;
•Maciej Stemulak – poeta młodego pokolenia, związany z Galerią „Apteka Sztuki”.
Imprezie towarzyszyć będą: •projekcja filmu „Imagine” z audiodeskrypcją;
•warsztaty tworzenia wierszy „Wierszem przez Most”;
•warsztaty malowania portretów „Nasze Portrety”;
•prezentacja działalności galerii „Apteka Sztuki”.
Patroni wydarzenia: •Anna Woźniak-Szymańska – Prezes Zarządu Głównego PZN;
•Fundacja Otwarte Drzwi;
•Fundacja Integracja;
•Stowarzyszenie Integracji z Artystami Niepełnosprawnymi Dom Muzyki;
•Akademia Rocka;
•Wypieki Kultury;
• Patronat medialny: TVP Warszawa.

Serdecznie zapraszamy
Grupa Producencka United Rockers
Remigiusz Szuman i Piotr Chodzicki, Rafał Chirowski

Źródło:
Biuletyn Informacyjny „Pochodni” nr 21 (90), październik

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn lis 03, 2014 08:22 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
w listopadzie - zapraszamy!

Dziś, 3.11.g. 17:30 – Pokaz filmu „W ciemności” z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących (Mazowiecki Instytut Kultury, ul. Elektoralna 12).

Jutro, 4.11, 18:00 – „Zbigniew Warpechowski. To”. Spotkanie z cyklu SZTUKA DOSTĘPNA dla osób z niepełnosprawnością słuchu (Zachęta-Narodowa Galeria Sztuki,
Pl. Małachowskiego 3)

5.11. , 18:00 – „Zbigniew Warpechowski. To”. Spotkanie z cyklu SZTUKA DOSTĘPNA dla osób z niepełnosprawnością wzroku (Zachęta-Narodowa Galeria Sztuki,
Pl. Małachowskiego 3)

17.11., g.17:30 – Pokaz filmu „Jack Strong” z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących, (Mazowiecki Instytut Kultury, ul. Elektoralna 12).

20.11.g. 17:00 – Pokaz filmu „Stowarzyszenie umarłych poetów” z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących (ART.BEM Bemowskie Centrum Kultury, ul. Górczewska
201)

Na wydarzenia filmowe wstęp jest bezpłatny, liczba miejsc jest jednak ograniczona, prosimy więc o ich wcześniejszą rezerwację. Zgłoszenia przyjmują Paulina
Gul i Robert Więckowski:

Paulina Gul:

e-mail: paulina@kulturabezbarier.org

sms: 502 741 022

Robert Więckowski:

Tel.: 501 533 371

Zapisy do Zachęty przyjmuje:

Anna Zdzieborska - tel. 22 556 96 42, e-mail: a.zdzieborska@zacheta.art.pl

zbiórka w holu głównym Zachęty

wstęp wolny

Wolontariusze z Zachęty mogą odebrać Państwa z przystanku, domu czy wskazanego miejsca w Warszawie. Jeśli istnieje taka potrzeba prosimy o kontakt: tel.
22 556 96 42, e-mail: a.zdzieborska@zacheta.art.pl

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lis 07, 2014 12:49 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Serdecznie zapraszamy na twórcze warsztaty w Łodzi!

Fundacja Kultury bez Barier i Muzeum Sztuki w Łodzi zapraszają osoby z niepełnosprawnością wzroku i słuchu na spotkanie z cyklu „Warsztat na Zachętę II”.
Odbędzie się ono 14 listopada 2014 roku w Muzeum Sztuki w Łodzi (ul.Ogrodowa 19, Łódź). Początek o godz. 13.30.
14 listopada 2014(piątek) g. 13:30 - Muzeum Sztuki w Łodzi - Warsztat na Zachętę II - Władysław Strzemiński
Obrazy nie z natury
Malarstwo to nie zawsze iluzja przestrzeni i próba odtworzenia rzeczywistości. Dla Władysława Strzemińskiego malarstwo to przede wszystkim farba na płótnie, a sposób jej nałożenia decyduje o fakturze. W kompozycjach unistycznych Strzemińskiego nie ma naśladowania natury, sugestii światłocienia, kontrastów walorowych czy kolorystycznych, ani wyraźnej hierarchii elementów.
Wstęp jest bezpłatny, prosimy jednak o wcześniejszą rezerwację miejsc (ich liczba jest ograniczona). Zapraszamy również osoby chętne z Warszawy do wspólnego wyjazdu do Łodzi. Zgłoszenia przyjmują Paulina Gul i Robert Więckowski:

Paulina
e-mail: paulina@kulturabezbarier.org
sms: 502 741 022
Robert
Tel.: 501 533 371

Zapewniamy audiodeskrypcję, tyflografiki i tłumacza języka migowego.
W czasie warsztatu każdy będzie mógł wcielić się w rolę zarówno widza, jak i twórcy. Zbadamy, co zatem jest w obrazie unistycznym, i jak o tym opowiedzieć, skoro jest także brak narracji. Sprawdzimy również, czy unizm jest możliwy do odtworzenia, by działał na inny, niż wzroku, zmysł.

Projekt Warsztat na Zachętę II jest dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lis 14, 2014 10:54 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
07.11.2014
Autor: fot. Marta Kuśmierz, Piotr Stanisławski

Hasłem przewodnim tegorocznej Wielkiej Gali Integracji było „20 lat minęło”. Dokładnie 20 lat temu ukazał się pierwszy numer magazynu „Integracja”. Obchody 20-lecia Integracji uświetnił Prezydent RP Bronisław Komorowski.
-Kochani! Trzeba spojrzeć na problem osób niepełnosprawnych w Polsce nie tylko jak na wyzwanie, ale również ważne zadanie, które udało się rozwiązać w ramach 25-lecia naszej wolności – powiedział Prezydent RP Bronisław Komorowski, witając gości Wielkiej Gali Integracji.
- Chciałbym podziękować Integracji, że czasem upominacie, czasem wskazujecie, ale zawsze oczekujecie konkretnych rozwiązań i one zmieniają rzeczywistość! – mówił Marek Michalak, który wręczył Integracji Odznakę Honorową za Zasługi dla Ochrony Praw Dziecka.
Rzecznik przybył na Galę ze specjalnym przedstawicielem ONZ ds. przemocy wobec dzieci Martą Santos Pais.
Publiczność dopisała! Na Galę przyjechało ponad 2 tysiące gości z całej Polski.
Pierwszą część uroczystości prowadzili dziennikarze Beata Tadla i Maciej Orłoś z Telewizji Polskiej.
Jako pierwsza z gwiazd wystąpiła Monika Kuszyńska, która zachwyciła widzów utworem „Maj”.
- Cieszę się, że przyszło mi żyć w takich czasach, żyć pełnią życia. To jest po prostu piękne, to jest jakiś cud – mówiła Monika Kuszyńska. – Niepełnosprawność nie musi dziś oznaczać wykluczenia. Możemy skupiać się na tym, co udało się osiągnąć, żebyśmy docenili to, co mamy. Sto lat Integracjo!
Jak co roku przyznaliśmy Medale Przyjaciel Integracji. Orange Polska wyróżniliśmy za dostrzeganie problemów klientów z niepełnosprawnością oraz skuteczne wdrażanie odpowiednich dla nich produktów i usług, przeciwdziałających społecznemu wykluczeniu. Medal odebrał Jacek Kowalski, członek Zarządu Orange Polska.
Kolejny medal trafił do firmy Quad Graphics Europe Sp. z o.o. za blisko 20-letnią profesjonalną współpracę przy magazynie
Trzecim medalem wyróżniono Telewizję Polską S.A. za wyjątkową postawę na rzecz przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu. Za to, że środowisko osób z niepełnosprawnością doceniło wysiłki Telewizji Publicznej, dziękował Bogusław Piwowar, członek Zarządu TVP S.A.
„Nie narzekaj na świat, to nie pomoże mu i tak, na spacer zabierz psa, uśmiechnij się, jak ja” – zaśpiewała Dorota Osińska.
Publiczność szczególnie wzruszyło przejmujące wykonanie utworu „Calling you” ze spektaklu „Bagdad Cafe”.
Rozstrzygnięcie konkursu „Aplikacje bez barier”. W kategorii „Istniejące dostępne aplikacje” zwyciężyła ta dedykowana osobom z niepełnosprawnością Gadaczek PRO, przygotowana przez firmę DICO s.c. Nagrodę z rąk zastępcy Prezydenta m.st. Warszawy, Włodzimierza Paszyńskiego, odebrali Ewa Przebinda i Jarosław Szufa.
Kolejną nagrodę w tej kategorii otrzymała aplikacja ogólna, dostępna dla osób z niepełnosprawnością, Moje Leczenie, firmy Connectmedica. To kalendarz z przypomnieniami, o przyjęciu dawki leku. Nagrodę odebrali Paulina Sylwestrzak i Igor Gnot.
W kategorii serwis akcji/wydarzenia kulturalnego laureatem została Ninateka.pl, serwis prowadzony przez Narodowy Instytut Audiowizualny w Warszawie. Ninateka zajmuje się digitalizacją zbiorów audiowizualnych. Nagrodę odebrały m.in. Marta Sztanka i Magda Bocheńska.
W kategorii serwis instytucji kultury laureatem zostało Muzeum Zamek Królewski w Warszawie. Nagrodę odebrały Irena Zalewska i Izabela Witkowska-Martynowicz.
Drugą część Gali poprowadzili Katarzyna Pakosińska i prezes Integracji Piotr Pawłowski.
- Słyszę telefon? A to mój, odbiorę. Cześć Alinka! Na Gali Integracji jestem! – żartowała artystka, która przygotowała z okazji jubileuszu specjalny skecz.
Plejadę gwiazd zamknął występ zespołu Enej, który zagrał swoje największe przeboje.
Publiczność żywiołowo reagowała na występ i nie chciała wypuścić artystów ze sceny nawet po drugim bisie.
- To jest taka impreza, na jakiej trzeba być – mówiła Beata Zelek z Krakowa, osoba z niepełnosprawnością ruchową, jedna z uczestniczek Gali – Działania Integracji mają wielki wpływ na sytuację osób z niepełnosprawnością. Ten jubileusz to ukoronowanie tego, co udało się osiągnąć przez te 20 lat.
Wieczór, 6 listopada 2014 r. w warszawskiej Hali Arena Ursynów, był już 19. wspólnym świętem Integracji i naszych Przyjaciół. Mieliśmy zaszczyt gościć Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Galę poprowadził prezes Piotr Pawłowski, dziennikarze Beata Tadla i Maciej Orłoś oraz artystka kabaretowa i aktorka, Katarzyna Pakosińska.

Wielka Gala Integracji była transmitowana na żywo na naszym portalu Niepelnosprawni.pl i tłumaczona na język migowy. Hasło przewodnie tegorocznej Gali to „20 lat minęło”, bowiem w 2014 roku Integracja obchodzi 20-lecie istnienia, datowane od wydania pierwszego numeru magazynu „Integracja”, który powstał z inicjatywy Piotra Pawłowskiego.

Źródło:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/2 ... ad-image-0

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn gru 01, 2014 10:17 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Muzeum Narodowe w Warszawie zaprasza osoby z dysfunkcją wzroku na dwie wyjątkowe wystawy. W środę 3 XII o godzinie 16:30 zwiedzimy jedyną w swoim rodzaju Galerię Faras, a w czwartek 18 XII o godzinie 17:00 zapoznamy się ze sztuką i rytuałami tajemniczej masonerii.

W 1961 roku w piaskach nubijskiej pustyni na pograniczu Egiptu i Sudanu polscy archeolodzy pod kierunkiem profesora Kazimierza Michałowskiego odkryli wczesnochrześcijańską katedrę z VIII wieku. Jej ściany zdobiły liczne malowidła w stylu bizantyjsko-koptyjskim. Dzięki naszym archeologom te bezcenne dzieła zostały zdjęte ze ścian i ocalone, bo cały teren wkrótce miał być zatopiony przez wody Nilu z powodu budowy tamy w Asuanie. Do Polski trafiło około 120 z nich.
Galeria Faras jest jedyną w Europie i wyjątkową w skali światowej ekspozycją zabytków kultury i sztuki nubijskiej z okresu wczesnego chrześcijaństwa. To największy i najcenniejszy zespół zabytków archeologicznych z wykopalisk prowadzonych za granicą, jaki kiedykolwiek na stałe trafił do naszego kraju.
Właśnie teraz po trzech latach przerwy Galeria Faras została udostępniona w nowej aranżacji. W części sali zaprojektowanej tak, by oddawała nastrój panujący w historycznym wnętrzu sakralnym, znajdują się malowidła rozmieszczone podobnie jak w faraskiej świątyni. Oglądając je, można posłuchać oryginalnych koptyjskich śpiewów liturgicznych. Dzięki multimediom zwiedzający – także z dysfunkcjami wzroku i słuchu – zapoznają się z dziejami Nubii chrześcijańskiej, architekturą katedry, a przede wszystkim z jej ciekawą ikonografią.
Osoby potrzebujące pomocy w dotarciu do Muzeum proszone są o kontakt z Działem Edukacji pod nr tel. 22 629 50 60 lub mailem edukacja@mnw.art.pl od poniedziałku do piątku w godz. 9.00–15.00.
Z pewnością warto też wybrać się na kontrowersyjną wystawę zatytułowaną „Masoneria. Pro publico bono” i specjalnie dla nas zorganizowane warsztaty z wykorzystaniem audiodeskrypcji, elementów muzycznych, tyflografiki oraz ćwiczeń dotykowych.
Jednocześnie koleżankom i kolegom spoza Warszawy przypominamy, że cały czas istnieje możliwość zwiedzania Muzeum przez zorganizowane grupy osób niewidzących i niedowidzących w dogodnym dla nich terminie.

Źródło:
Biuletyn Informacyjny „Pochodni” BIP, nr 22 (91), listopad 2014

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn gru 01, 2014 10:18 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Zmarł w wieku 23 lat, a mimo to uważany jest za najlepszego malarza żydowskiego XIX wieku oraz najwybitniejszego ucznia Jana Matejki. Maurycy Gottlieb, którego dzieł od wielu lat nie wystawiano w Polsce, będzie bohaterem najbliższych warsztatów dla osób z dysfunkcją wzroku w Pałacu Herbsta w Łodzi.

Dział Edukacji Muzeum Pałac Herbsta zaprasza do Galerii Sztuki Dawnej na wystawę czasową „Maurycy Gottlieb. W poszukiwaniu tożsamości” oraz na warsztaty wokół kultury żydowskiej. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 13 grudnia, w godz. 12.00-13.30. Podczas warsztatów uczestnicy zapoznają się z życiem i twórczością jednego z najważniejszych malarzy żydowskich XIX wieku, tworzących w środowisku polskim. Prezentowany na wystawie obraz „Żydzi modlący się w synagodze podczas Jom Kippur” będzie pretekstem do opowieści o najważniejszych żydowskich świętach, w tym o radosnym święcie Chanuka przypadającym w grudniu.
Warsztaty poprowadzi Katarzyna Kończal.
Liczba miejsc ograniczona.
Obowiązują zapisy: k.konczal@msl.org.pl, tel.: 42 674 96 98 w. 35
Wstęp dla osób z dysfunkcją wzroku bezpłatny.
Osoba towarzysząca/opiekun – 3 zł

Źródło:
Biuletyn Informacyjny „Pochodni” BIP, nr 22 (91), listopad 2014

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn gru 01, 2014 10:19 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
O tym, co łączyło XIX-wieczny fortepian z radioodbiornikiem oraz jaką rolę instrument ten pełnił w domowym zaciszu dowiemy się już w najbliższy wtorek. Podobnie jak na wcześniejszych spotkaniach z cyklu Fortepian (r)ewolucyjny nie zabraknie dużej dawki ciekawostek oraz muzyki na żywo. Zapraszamy do Muzeum Fryderyka Chopina!

Tematem najbliższego spotkania będzie rola fortepianu w czasach przedfonograficznych. Co ciekawe, fortepiany i pianina pełniły w XIX wieku rolę podobną do tej, jaką spełniało radio w wieku XX. To dzięki tym instrumentom można było w domowym zaciszu „odtwarzać” i imitować doświadczenia z sali koncertowej czy opery. To dzięki tym instrumentom w niemal każdym mieszczańskim salonie obecna była żywa muzyka.
Najbliższe spotkanie pełne będzie muzycznych niespodzianek. Usłyszymy m.in. fragmenty symfonii Beethovena czy oper Mozarta w najróżniejszym opracowaniu. Gościem specjalnym spotkania będzie młody akordeonista, laureat Paszportu Polityki, Maciej Frąckiewicz.
IQ CHOPIN to cykliczne spotkania z kinem, sztuką, historią i muzyką, które połączy jedna postać i fenomen: osoba i twórczość Fryderyka Chopina. Duża dawka muzyki przeplatana słowem i obrazem, frapujące dyskusje i ciekawostki, wyjątkowe prelekcje, nurtujące tematy – to wszystko można usłyszeć podczas spotkań w każdy wtorek o godzinie 18:00 w Muzeum Fryderyka Chopina.
Wstęp bezpłatny po dokonaniu rezerwacji pod tel. (22) 44 16 251/252 lub e-mail: bilety.muzeum@nifc.pl
. Rezerwacje do odebrania w kasie bezpośrednio przed spotkaniem.

Źródło:
Biuletyn Informacyjny „Pochodni” BIP, nr 22 (91), listopad 2014

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn gru 01, 2014 10:27 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Tęsknicie za wydarzeniami bez barier?!
Już w najbliższą środę 3 grudnia zapraszamy osoby niewidome do Muzeum Sztuki Nowoczesnej na warsztaty wokół prac Marii Bartuszovej!!!:) !wstęp wolny!
Muzeum Sztuki Nowoczesnej zaprasza na kolejne warsztaty towarzyszące wystawie „Maria Bartuszová. Formy przejściowe”. Tym razem propozycja skierowana jest do dorosłych, w tym do osób z dysfunkcją wzroku.
W 1976 i w 1983 we współpracy z Gabrielem Kladkiem, Maria Bartuszová zorganizowała warsztaty dla dzieci niewidomych i niedowidzących. Powstały wtedy rzeźby, które pozwalały niewidomym poznawać znaczenie rozmaitych form i faktur, rozróżniać napięcia pomiędzy formami geometrycznymi i organicznymi, rozpoznawać ich emocjonalne znaczenia, rozwijać fantazję. Tego rodzaju naruszenie bezinteresownego obszaru sztuki, „inne” zastosowanie oraz podkreślenie haptycznych właściwości rzeźby to wyraz niezwykle awangardowego podejścia Marii Bartuszovej do pracy artysty.
Cykl warsztatów organizowanych w ramach wystawy “Maria Bartuszová. Formy przejściowe” podejmuje ten gest artystki, rozwija go i stawia krok dalej. We współpracy z młodymi artystami (Bruno Althamer i Diana Grabowska) wyprodukowana została grupa rzeźb-układanek inspirowana pracami Bartuszovej. Zorganizowane wokół nich warsztaty będą nawiązaniem do przekonania artystki o tym, że sztuka jest jednym z najbardziej uniwersalnych narzędzi komunikacji.
Zajęcia poprowadzi Karolina Żyniewicz - artystka sztuk wizualnych, absolwentka Wydziału Sztuk Wizualnych Akademii Sztuk Pięknych im. Wł. Strzemińskiego w Łodzi.
Na zajęcia można zapisywać zarówno grupy, jak i pojedycznych uczestników. Zapisy pod adresem:
zapisy@artmuseum.pl
miejsce zbiórki: recepcja, po prawej stronie od wejścia głównego do muzeum
miejsce: Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, ul. Emilii Plater 51, Warszawa

Wpadajcie koniecznie!!!
Fundacja Kultury bez Barier

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr gru 03, 2014 09:57 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
28.11.2014
Źródło: inf. prasowa

Warszawski Chór Międzyuczelniany (WChM) z okazji jubileuszu swojego 50-lecia zaprasza na koncert pt. "Melodie Mandylionu". Podczas wydarzenia, które będzie częścią cyklu "Sztuk Puk - otwórz się na sztukę", zaprezentowane zostaną najpiękniejsze utwory muzyki cerkiewnej.
Aby przybliżyć osobom niewidomym opiewane dzieło sztuki, koncert zostanie wzbogacony o audiodeskrypcję.
Wybór tematyki nie jest przypadkowy. Muzyka obrządku wschodniego zajmuje wyjątkowe miejsce w 50-letniej historii chóru - za sprawą długoletniego dyrygenta chóru Janusza Dąbrowskiego, który wprowadził ten typ utworów do repertuaru WChM-u i przez lata doskonalił umiejętności zespołu w ich wykonywaniu. W roku 2004 chór wydał płytę "Gospodi Pomiłuj", zawierającą również utwory, które będą prezentowane podczas najbliższego koncertu.
Koncert odbędzie się 7 grudnia 2014 r. o godzinie 18.00 w Katedrze Metropolitalnej pw. św. Marii Magdaleny w Warszawie (Al. Solidarności 52).

Źródło:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/228349

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt gru 05, 2014 13:02 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Zapraszamy już 10 grudnia (środa) o godz.17:00 na wędrówkę po stolicy z lat minionych do Domu Spotkań z Historią (Karowa 20).
Nie ruszając się z miejsca przemaszerujemy przez najważniejsze miejsca międzywojennej, wielokulturowej Warszawy. Poprzez dotyk zapoznamy się z ciekawymi przedmiotami, a dzięki audiodeskrypcji dowiemy się jak wyglądały ulice i co było charakterystyczne w architekturze Warszawy lat ’20 i ’30.
Wstęp jest bezpłatny, liczba miejsc jest jednak ograniczona, prosimy więc o ich wcześniejszą rezerwację. Zgłoszenia przyjmują Paulina Gul i Robert Więckowski:
Paulina Gul:
e-mail:
paulina@kulturabezbarier.org
sms: 502 741 022

Robert Więckowski:
Tel.: 501 533 371

Spotkanie odbędzie się w ramach projektu “Włączeni w historię” dofinansowanego ze środków Muzeum Historii Żydów Polskich w ramach projektu Patriotyzm Jutra.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz gru 11, 2014 12:26 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Pokazy filmu "Bogowie" z napisami oraz audiodeskrypcją

Watchout Productions, Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz NEXT FILM zapraszają na trzy projekcje filmu Łukasza Palkowskiego "Bogowie" w warszawskim kinie Kultura. Prezentowana wersja będzie zawierała polskie napisy dla niesłyszących oraz audiodeskrypcję.
W najbliższym czasie odbędą się trzy pokazy "Bogów":
15 grudnia o godz. 19.00 - kino Kultura
5 stycznia o godz. 17.15 - kino Kultura, sala Rejs
12 stycznia o godz. 17.15 - kino Kultura , sala Rejs

Na wszystkie pokazy obowiązuje specjalna cena biletu - 10 zł.
O filmie "Bogowie"

"Bogowie" Łukasza Palkowskiego opowiadają o początkach kariery słynnego kardiochirurga Zbigniewa Religi, który w roku 1985 przeprowadził pierwszy udany zabieg przeszczepienia serca w Polsce. Film portretuje wybitnego człowieka, który odważył się zmienić obowiązujące zasady. Wyjmując z ludzkiego ciała serce, Religa przełamał moralne, kulturowe i religijne tabu. Kilka dekad temu transplantacja serca była według powszechnej opinii działaniem wbrew naturze.
W roli tytułowej występuje Tomasz Kot, a partnerują mu m.in. Jan Englert, Magdalena Czerwińska, Piotr Głowacki, Szymon Piotr Warszawski. Film zdobył m.in. Złote Lwy na 39. Festiwalu Filmowym w Gdyni, a kreacja Tomasza Kota została uznana za najlepszą rolę męską. Krzysztof Rak odebrał nagrodę za najlepszy scenariusz. Film otrzymał także nagrody dziennikarzy i publiczności.

Od premiery 10 października "Bogów" obejrzały już ponad 2 mln widzów, co sprawia, że film Łukasza Palkowskiego stał się najchętniej oglądaną premierą kinową 2014 roku.
Producentem filmu jest Watchout Productions, a dystrybutorem NEXT FILM. Produkcja była współfinansowana przez PISF - Polski Instytut Sztuki Filmowej.

Kino Kultura, ul. Krakowskie Przedmieście 21/23

Rezerwacja biletów -
rezerwacja@kinokultura.pl
Informacje i rezerwacje telefoniczne - trzydzieści minut przed pierwszym seansem w sali Rejs tel. (022) 826 33 35

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn gru 15, 2014 09:50 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Ten spektakl wyrósł z tęsknoty za przedwojenną Warszawą, za klimatem tamtej stolicy z jej teatrami, kabaretami, artystami, kasiarzami i policjantami. Ten
spektakl to pełne oryginalnego klimatu zderzenie dwóch teatrów - współczesnego i tego z 20. lecia międzywojennego – zderzenie pełne niewymuszonego humoru, aktorstwa najwyższej próby i doskonałej, retro-nowoczesnej muzyki.
Fundacja Kultury bez Barier zaprasza na musical „Halo Szpicbródka” w reż. W. Kościelniaka. Spektakl dostosowany do potrzeb osób niewidomych i niesłyszących odbędzie się 18 grudnia 2014 roku o godz. 19.00 w Teatrze Syrena (Warszawa, ul. Litewska 3). Bilety kosztują 45 PLN, a liczba miejsc jest ograniczona. Prosimy więc o ich wcześniejszą rezerwację. Zgłoszenia przyjmują:
Paulina Gul
e-mail:
paulina@kulturabezbarier.org
sms: 502 741 022

Robert Więckowski
Tel.: 501 533 371

Warszawa, dwudziestolecie międzywojenne. Teatrzyk rewiowy „Czerwony młyn” jest na krawędzi bankructwa, właściciel nie ma pieniędzy na wypłaty dla aktorów, na opłaty za wynajem Sali, na nic… Decyzja o zamknięciu sceny jest bliska. I wtedy, nieoczekiwanie, zjawia się wybawca – elegancki inżynier Fred Kampinos; zjawia się i proponuje pomoc. Szybko okazuje się jednak, że bardziej od tego, co dzieje się na scenie, Kampinos zainteresowany jest jedną z aktorek i sąsiadującym z teatrem bankiem…

Spektakl został dostosowany do potrzeb osób niewidomych i niesłyszących w ramach projektu „3,2,1 …Start w kulturę” dofinansowanego ze środków Miasta Stołecznego Warszawy.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt gru 16, 2014 11:33 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Jak wyglądał rytuał masoński? Jak przebiegało przyjęcie adepta do loży? Kto z polskich znakomitości do niej należał? Te i inne informacje uzyskamy dzięki niezwykłej wystawie „Masoneria. Pro publico bono”, za pomocą której Muzeum Narodowe w Warszawie przybliża historię jednej z najbardziej tajemniczych organizacji w dziejach świata.

Wystawa ta to największa do tej pory w Polsce ekspozycja poświęcona tej tematyce. Zgromadzono na niej blisko 500 eksponatów, które są prezentowane w 8 salach. Wokół ekspozycji zaplanowano szereg spotkań, wykładów, spacerów itp., wśród nich również warsztaty dla osób z dysfunkcją wzroku. Odbędą się one w czwartek, 18 grudnia, o godz. 17.00. Na spotkaniu nie zabraknie audiodeskrypcji, elementów muzycznych i możliwości wykorzystania zmysłu dotyku. Urządzenia do audiodeskrypcji można bezpłatnie wypożyczyć z muzealnej informacji.
Osoby potrzebujące pomocy w dojechaniu do muzeum proszone są o kontakt pod nr telefonu 22 629 50 60.
Wstęp na warsztaty jest wolny, potrwają one około 90 minut. Zbiórka w holu głównym.

Muzeum zaprasza również na bezpłatne spotkania zorganizowane grupy osób niewidzących i niedowidzących, w dogodnym terminie. Zapisy w Dziale Edukacji Muzeum Narodowego w Warszawie od poniedziałku do piątku w godz. 9.00–15.00 pod numerem telefonu +48 22 621 10 31 wew. 246

Źródło:
Biuletyn Informacyjny „Pochodni” nr 23 (92), grudzień 2014

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 16, 2015 11:58 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
24 stycznia 2015(sobota) g.19:00 - Teatr Dramatyczny Scena im. Łomnickiego(ul. Kasprzaka 22) - spektakl "Mizantrop" z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących

Zdarzyło się dzisiaj
„Mizantrop” bez barier
Można ich spotkać codziennie, wszędzie - w metrze, w sklepie, w pubie czy kawiarni. Można oglądać w telewizji, słuchać w radiu, można o nich przeczytać w gazetach i na portalach internetowych. Są bardzo aktualni, istnieją, mają się nieźle. Niewiele się zmienili przez ostatnie 300 lat, czasem niemal w ogóle.
Są tacy sami – ci stworzeni przez Moliera i ci spotykani w XXI wieku. Ludzie ze swoimi charakterami, namiętnościami, skłonnością do miłości i okrucieństwa; bohaterowie „Mizantropa” brzmią bardzo, bardzo współcześnie.

Fundacja Kultury bez Barier i Teatr Dramatyczny zapraszają na „Mizantropa” Moliera. Spektakl zostanie wystawiony 24 stycznia 2015 roku w Teatrze Dramatycznym na scenie im. Łomnickiego na Woli ( ul.Kasprzaka 22)
Początek o godz. 19.00.
Bilety kosztują 15 złotych, a liczba miejsc jest ograniczona. Prosimy więc o ich wcześniejszą rezerwację. Zgłoszenia przyjmuje:
Paulina Gul
e-mail : paulina@kulturabezbarier.org
SMS : 502 741 022

Sztuka zostanie wystawiona z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących.
Chociaż Molier napisał „Mizantropa” ponad 300 lat temu, jego satyra na życie salonowe jest na wskroś współczesna. Wystarczy spojrzeć na głównych bohaterów.
On – samotnik skrajnie złośliwy i krytyczny wobec ludzi. Ona – błyskotliwa i towarzyska otoczona wianuszkiem adoratorów. On – bezkompromisowo broni swych zasad. Ona – jest wyrachowaną kokietką. Czy Alcest równie zabawny co żałosny wróg życia salonowego może zakochać się w pięknej Celimenie będącej ucieleśnieniem wad? „Mizantrop” w tej inscenizacji to już nie zakurzone arcydzieło z półki z klasyką dramatu, to aktualny tekst o ludzkiej wędrówce przez świat.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 16, 2015 12:00 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
„Bogowie” to film, do którego nie trzeba przekonywać. Obejrzało go już ponad 2 mln Polaków. Na szczęście jest dostępny nie tylko dla osób pełnosprawnych. Do filmu przygotowano bowiem audiodeskrypcję i napisy.

W takiej wersji mogli go już oglądać warszawiacy z dysfunkcją wzroku i słuchu. Teraz kolej na inne miasta.
Wkrótce „Bogów” będą mogli obejrzeć mieszkańcy Poznania i okolic. Projekcja, z audiodeskrypcją, napisami dla osób niesłyszących oraz pętlą indukcyjną, odbędzie się 22 stycznia 2015 roku o godzinie 17:00 w poznańskim Kinie Muza. Na pokaz zapraszają Future Voice System oraz Kino Muza.
„Bogowie” w reżyserii Łukasza Palkowskiego opowiadają o początkach kariery słynnego kardiochirurga Zbigniewa Religi, który w roku 1985 przeprowadził pierwszy udany zabieg przeszczepienia serca w Polsce. Film portretuje wybitnego człowieka, który odważył się zmienić obowiązujące zasady. Wyjmując z ludzkiego ciała serce, Religa przełamał moralne, kulturowe i religijne tabu. Kilka dekad temu transplantacja serca była według powszechnej opinii działaniem wbrew naturze.
Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak bilet należy wcześniej zarezerwować.
Ilość miejsc jest ograniczona – decyduje kolejność zgłoszeń.
Odbiór biletów na 30 minut przed seansem w kasie Kina Muza (na podstawie rezerwacji).
Zgłoszenia przyjmuje Natalia Jarmużek-Troczyńska:
e-mail: natalia.jarmuzek@futurevoicesystem.pl
Partnerem pokazu jest Kino Muza oraz Next Film Sp. z o.o.

Źródło:
BIP nr 1 (94) styczeń 2015

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 16, 2015 12:02 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
To jest historia jak z sensacyjnego filmu. Polscy archeolodzy wykopali kości afrykańskich biskupów i przywieźli je do Polski! Jeśli chcesz się dowiedzieć, co się z nimi stało, przyjdź w czwartek 22 stycznia o g. 17:00 na bezpłatne warsztaty antropologiczne do Muzeum Narodowego w Warszawie.

O tym, że w latach 1961 – 64 polscy archeolodzy pod kierunkiem profesora Kazimierza Michałowskiego prowadzili wykopaliska w Faras na granicy Egiptu i Sudanu, wiedzą już chyba wszyscy, choć trochę zainteresowani przeszłością. Pod piaskami Pustyni Nubijskiej odkryto wtedy wczesnochrześcijańską katedrę z bezcennymi malowidłami, a znaczna ich część trafiła na stałe do Polski. Mało kto jednak wie o tym, że obok ruin katedry Polacy znaleźli także kaplice grobowe tamtejszych biskupów, a w nich kości. I że te szczątki również znalazły się w naszym kraju! Ich badanie pozwoliło poznać wiele szczegółów dotyczących wyglądu biskupów, wieku, wzrostu, przebytych chorób a nawet pochodzenia. Osoby niewidome, które wezmą udział w warsztatach, będą mogły obejrzeć znalezione kości, a zaproszony antropolog opowie o metodach odkrywania sekretów życia człowieka jedynie na podstawie badań szkieletu.
Zbiórka w holu głównym.
Osoby potrzebujące pomocy w dotarciu do Muzeum mogą kontaktować się z Anną Knapek pod numerami telefonu 22 629 50 60 lub 22 621-10-31 w. 227.

Dział Edukacji
Muzeum Narodowe w Warszawie
Al. Jerozolimskie 3
00-495 Warszawa
tel. +48 22 621 10 31 (wew. 227)

Źródło:
BIP nr 1 (94) styczeń 2015

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Carte Blanche
PostNapisane: Pt sty 16, 2015 12:14 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Coraz bliżej do premiery „Carte Blanche” – filmu w reżyserii Jacka Lusińskiego inspirowanego historią Macieja Białka – niewidomego nauczyciela historii z lubelskiego ogólniaka. Produkcja ta to kolejna, po głośnym niedawno „Imagine” Andrzeja Jakimowskiego, próba zobrazowania przeżyć osoby tracącej wzrok.

W miniony poniedziałek, 12 stycznia w kinie Atlantic w Warszawie odbyła się uroczysta prapremiera filmu. Oprócz reżysera, pojawili się na niej: aktorzy grający w filmie, m.in. Andrzej Chyra, Arkadiusz Jakubik, Urszula Grabowska; pierwowzór głównego bohatera – Maciej Białek oraz przedstawiciele Polskiego Związku Niewidomych.
„Carte Blanche” ukaże się w kinach już 23 stycznia i jak zapowiadają twórcy filmu, będzie on dostępny także z audiodeskrypcją. Na rynku ukazała się również książka o tym samym tytule, autorstwa Jacka Lusińskiego.
„Carte Blanche” nie jest filmem dokumentalnym, ale losy Macieja Białka i fikcyjnego bohatera – Kacpra – są podobne. To historia, jakich wiele w środowisku osób niewidomych. Nauczyciel historii zaczyna tracić wzrok, ale nie rezygnuje z pracy. Próbuje radzić sobie ze szkolną codziennością, nie przyznając się dyrekcji, innym pedagogom ani uczniom, jaki ma problem.
Film ten „pokazuje życie, jakby było najprawdziwszym torem przeszkód, który można przejść bez szwanku przy odrobinie sprytu, desperacji i inteligencji. Kacprowi można i chce się kibicować." - pisze Anna Bielak w styczniowym wydaniu miesięcznika "KINO".

Obejrzyj zwiastun filmu „Carte Blanche”:
https://www.youtube.com/watch?v=hZpAHQMEZDQ

Źródło:
BIP nr 1 (94) styczeń 2015

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So sty 17, 2015 10:53 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Sztuka współczesna ma wiele smaków: słodki, słony albo gorzki. O tym, jak za ich pomocą możemy opisać rzeźbę, obraz czy instalację, dowiemy się podczas warsztatów towarzyszących wystawie „Adoracja słodyczy” w Zachęcie – Narodowej Galerii Sztuki. Już 13 i 14 stycznia odbędą się tam spotkania organizowane z myślą o zwiedzających z dysfunkcją wzroku i słuchu. Na wszystkie wydarzenia wstęp wolny.

Warsztaty „Lunch box dla doktora Jekylla i pana Hyde'a”, towarzyszące otwartej 19 grudnia wystawie, to działania odbywające się w ramach projektu Zachęty związanego z udostępnianiem sztuki współczesnej i próbą przekraczania barier jej tradycyjnej percepcji. Warsztaty zainspirowane wystawą i nawiązujące do postaci doktora Jekylla i pana Hyde'a pokazują dwoistość natury (dobrej i złej) – tak, aby zwiedzający mogli w nowy „słodko-gorzki” sposób doświadczyć sztukę.

W trakcie warsztatów uczestnicy przygotują pudełka lunchowe dla „słodkiego” doktora Jekylla i „gorzkiego” pana Hyde'a, używając do tego zmysłu smaku, dotyku i swojej wyobraźni. W trakcie warsztatów do dyspozycji uczestników będą produkty spożywcze, które będzie można „badać” za pomocą różnych zmysłów.

Spotkanie poprowadzi Dorota Podlaska – artystka, której prace są prezentowane na wystawie. Do udziału w warsztatach zaproszone są wszystkie osoby dorosłe – zarówno pełnosprawne, jak i te z dysfunkcją wzroku i słuchu.

„Adoracja słodyczy” to najnowsza wystawa w Zachęcie, zainspirowana twórczością Krystiany Robb-Narbutt. Artystka wykorzystywała w swoich pracach proste i nietrwałe przedmioty codziennego użytku. Kolejną inspiracją stały się dla niej ciastka i cukierki, które miały uchwycić słodycz przemijającego świata. Na wystawie znalazły się prace m.in. Izabelli Gustowskiej, Zuzanny Janin, Krystiany Robb-Norbutt czy Wisławy Szymborskiej.

W ramach cyklu „Sztuka dostępna”, którego celem jest przybliżanie sztuki współczesnej osobom niewidzącym i niesłyszącym, Zachęta organizuje dwa oprowadzania po „Adoracji słodyczy” – jedno z audiodeskrypcją na żywo, drugie tłumaczone na Polski Język Migowy. Uczestnicy spotkań będą mogli poznać ekspozycję oraz poszczególne prace artystów.

Wstęp na wszystkie spotkania jest bezpłatny, obowiązują zapisy (informacja@zacheta.art.pl, 22 556 96 51). Zbiórki na spotkania odbędą się w holu głównym galerii.

13 stycznia, godz. 17:00 – spotkanie dla osób z dysfunkcją słuchu
14 stycznia, godz. 17:00 – spotkanie dla osób z dysfunkcją wzroku
14 stycznia, godz. 18:00 – warsztaty „Lunch box dla doktora Jekylla i pana Hyde'a”

Zachęta — Narodowa Galeria Sztuki, Pl. Małachowskiego 3, 13-14 stycznia, www.zacheta.art.pl

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So sty 17, 2015 10:56 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Projekt Imago Maris powstał z myślą o propagowaniu idei żeglarstwa morskiego wśród osób niewidomych, pochodzących z różnych państw europejskich. Głównym celem jest wymiana doświadczeń oraz integracja środowiska niewidomych żeglarzy z różnych zakątków Europy.
Organizujemy międzynarodowe rejsy morskie na dużych żaglowcach dla osób niewidomych i słabowidzących.
Nasze rejsy skierowane są do wszystkich miłośników żeglarstwa oraz tych, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę na morzu. Do udziału w rejsach, organizowanych przez fundację Imago Maris, zapraszamy osoby niewidome i słabowidzące, które chcą przeżyć wspaniałą przygodę – przepłynąć kawałek Europy, spróbować swoich sił za sterem, wziąć udział w stawianiu żagli, lub też poznać innych śmiałków, którzy kochają morze i szukają wrażeń. Osoby z dysfunkcją wzroku stanowią połowę załogi żaglowca.
Ponadto, zapraszamy również osoby widzące, które chcą wziąć udział w wyjątkowym przedsięwzięciu i jednocześnie poznać świat osób niewidomych.
To, co odróżnia nas od innych projektów, to fakt, że osoby niewidome są pełnoprawnymi członkami załogi. Oznacza to, że każda osoba, niezależnie czy jest osobą widzącą, czy niewidomą, wykonuje wszystkie zadania związane z funkcjonowaniem żaglowca.
Wszyscy uczestnicy rejsu, przed przystąpieniem do zadań będą również mieli okazję zapoznać się z podstawowymi pojęciami odnośnie nawigacji, budowy jachtu, czy meteorologii. Do ich zadań należeć będzie m.in. stawianie żagli, sterowanie żaglowcem, nawigacja, jak również tak prozaiczne zadanie, jak gotowanie obiadu dla 40 osób. Nie obawiaj się, jeśli nie masz doświadczenia. Jesteśmy na jachcie, żeby Cię wszystkiego nauczyć.
W tym roku zamierzamy zorganizować rejsy, w których udział wezmą żeglarze zarówno z Polski, jak i z innych państw europejskich. Do udziału w rejsach zapraszamy zarówno żeglarzy jak i przyszłych żeglarzy niezależnie od kraju pochodzenia. Zapraszamy do udziału w rejsach wszystkich, którzy chcą wziąć udział w tym przedsięwzięciu i znają angielski na poziomie komunikatywnym. Językiem obowiązującym, będzie język angielski.
Udział w rejsie to możliwość przeżycia prawdziwej żeglarskiej przygody, stawienie czoła wyzwaniu, jakim jest morze. To także szansa na poznanie nowych ludzi, nawiązanie nowych znajomości, wspólne pokonywanie przeszkód i wspólne świętowanie sukcesu. Już w pierwszych godzinach rejsu, pierwsze wspólnie wykonywane zadania przełamują pierwsze bariery.
Początkowy niepokój i niepewność w poruszaniu się na żaglowcu znika. Już po kilku godzinach zadomawiasz się i czujesz się jakby to był Twój drugi dom. Zadania, które z początku wydają się niemożliwe do wykonania, po kilku dniach stają się banalnie proste. Nie ma podziału na „tych co widzą i tych co nie widzą”. Wszyscy zmagają się z podobnymi problemami.
Każdy z nas ma inne doświadczenia, którymi może podzielić się z drugą osobą. Udział w projekcie daje możliwość przełamania stereotypów, zmiany sposobu myślenia, a także postrzegania tego co dzieje się dookoła. To również okazja do zapoznania się z tym „drugim/innym światem”. To szansa na zdobycie nowych doświadczeń, które mogą być przydatne nie tylko na morzu.

Źródło:
http://www.imagomaris.pl/fundacja.html

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 26, 2015 14:16 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
21.01.2015
Autor: Mateusz Różański
Źródło: inf. własna

„Nie ściemniam. Próbuję przeżyć” – mówi głównemu bohaterowi filmu „Carte Blanche” przyłapany na ściąganiu uczeń. Słowa te mogą być mottem tego niezwykłego obrazu, który wchodzi na ekrany kin w najbliższy piątek, 23 stycznia.
Kacper Bielik (Andrzej Chyra) to facet koło czterdziestki, inteligent starej daty, troszkę roztrzepany stary kawaler i lubiany przez uczniów nauczyciel. Mężczyzna, jakich wielu – dopóki w jego życiu coś nie zaczyna się zmieniać. Gdy dowiaduje się, że stopniowo traci wzrok, najpierw – przerażony wizją utraty tego zmysłu – podejmuje próbę samobójstwa, a potem rozpoczyna rozpaczliwą walkę o to, by ukryć swój stan przed całym światem.

Ucieczka do przodu
- Chce pan, bym panu poradził czy dodał nadziei?
- A co może mi pan poradzić?
- By pożegnał się pan z nadzieją.

Ten dialog między Kacprem Bielikiem a granym przez rewelacyjnego Wojciecha Pszoniaka okulistą dobrze pokazuje sytuację, w której znalazł się główny bohater filmu. Zwyrodnienie barwnikowe siatkówki – bo właśnie ta choroba odbiera mu wzrok – to rzadkie i nieuleczalne schorzenie, a on sam może jedynie próbować odwlekać w czasie moment, gdy stanie się całkowicie niewidomy.
Gdy przekonuje się, że nie jest w stanie odebrać sobie życia, decyduje się na ukrycie swojej niepełnosprawności. Popycha go do tego strach przed utratą pracy (jedna z jego koleżanek musiała odejść na rentę), a także przed przyznaniem się przed samym sobą i innymi ludźmi do własnej słabości. Jedyną osobą, której wyjawia prawdę (i to po kilku piwach), jest jego najlepszy przyjaciel Wiktor (Arkadiusz Jakubik). Staje się on jego powiernikiem i za wszelką cenę stara się mu pomóc; nawet narażając na szwank swoje małżeństwo.

Wielka mistyfikacja
Jednak jak ukryć chorobę przed uczniami i innymi nauczycielami? Zwłaszcza gdy za przełożoną ma się surową dyrektorkę (Dorota Kolak), a i członkowie grona pedagogicznego nie są zbyt przychylni? Bohater wspina się na wyżyny pomysłowości – uczy się na pamięć rozkładu szkoły, wymienia zawieszkę na klucz do swojej sali, a nawet wybiera spośród uczniów dwie osoby do pisania w dzienniku i na tablicy. By w swojej mistyfikacji być jeszcze bardziej wiarygodnym, przyjmuje propozycję objęcia wychowawstwa w klasie maturalnej, choć wie, jakie wiąże się z tym ryzyko. Bielik rozpoczyna prawdziwą grę ze światem i z własną postępującą chorobą. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy między nim a atrakcyjną koleżanką z pracy rodzi się uczucie.

Biała karta
Tytułowe „carte blanche” to „biała kartka”, metaforycznie odwołująca się do takiego momentu w życiu, kiedy musimy zaczynać wszystko od początku. Nagle spotyka nas coś, co wywraca nasze życie do góry nogami – jak bohatera filmu, który dowiaduje się o swojej chorobie i o tym, że może jedynie odliczać dni do momentu, gdy przestanie widzieć. W tej sytuacji może on poddać się albo spróbować na nowo „napisać” swoje życie – tłumaczy tytuł swojego filmu Jacek Lusiński, reżyser i autor scenariusza.
I rzeczywiście: postać grana przez Chyrę przez cały czas trwania filmu na nowo tworzy swoją rzeczywistość – tak, by nikt oprócz niego nie zauważył, że coś się w niej zmieniło.

Bez lukru
Film jest inspirowany prawdziwą historią Macieja Białka – lubelskiego nauczyciela, który przez lata ukrywał fakt, że traci wzrok, i z powodzeniem uczył młodzież, udając przy tym, że widzi. To właśnie artykuł o Białku zainspirował Lusińskiego do nakręcenia filmu. Białek stał się też konsultantem produkcji; to on wprowadzał aktorów w świat osoby niewidomej i pomógł Andrzejowi Chyrze przygotować się do swojej roli, sam także na chwilę pojawia się na ekranie.
Twórcy filmu zdecydowanie zaprzeczają, by inspirowali się takimi filmami, jak „Imagine” czy „Ray”. I widać to na ekranie – „Carte Blanche’ jest nie tylko autonomiczną historią, bez modnej we współczesnej kinematografii żonglerki cytatami, ale też filmem różniącym się zdecydowanie od typowych filmów „niepełnosprawnościowych”.
Postać grana przez Andrzeja Chyrę, który śmieje się, że po rolach w takich filmach, jak „Dług”, „Komornik” czy „W imię” nareszcie może zagrać bohatera jednoznacznie pozytywnego, nie jest ani ofiarą, ani superbohaterem. Owszem, można współczuć sytuacji, w jakiej się znalazł, ale uwagę widza przykuwają bardziej jego karkołomne próby ukrycia swojej niepełnosprawności niż ona sama. Kibicujemy mu, zwłaszcza w starciu jeden na jeden z dyrektorką, ale równie często irytuje nas jego postawa – na przykład podczas jego kłótni z Wiktorem.
Oglądając zmagania Bielika, trudno pozbyć się skojarzeń choćby z filmem „Życie jest piękne” Benigniego, w którym główny bohater ukrywa przed swoim synkiem to, że obaj znaleźli się w obozie koncentracyjnym. Podobnie jak Guido z włoskiego filmu, Bielik stara się za wszelką cenę zafałszować rzeczywistość, ze strachu przed tym, co spowodowałoby wyjawienie prawdy.
Film jest także bardzo „niehollywoodzki”. Bohater nie gra na żadnym instrumencie, nie śpiewa, nie tańczy ani nie gra w koszykówkę. Nikomu też nie ratuje życia ani nie rozkochuje w sobie supermodelki. Jest zwyczajnym nauczycielem, który boi się utraty pracy i – co za tym idzie – sensu życia. Zachowuje się też mało bohatersko – dość często sięga do kieliszka, klnie i odreagowuje swoje stresy na otoczeniu.
Najbardziej odległy od standardów znanych z Hollywood jest tu chyba wątek miłosny – nawet przed ukochaną kobietą (Urszula Grabowska) bohater ukrywa swoją niepełnosprawność; mówi jej, że traci wzrok, dopiero gdy ta się do niego przeprowadza. Rozmowa dwojga bohaterów w szkolnej szatni należy do najmocniejszych i najlepszych scen w filmie.

Ze szkolnej ławy
Osobnym wątkiem są relacje głównego bohatera z uczniami. Kolegów z pokoju nauczycielskiego można zwodzić, udając choćby wiecznie zamyślonego i roztargnionego dziwaka, zwłaszcza gdy zawsze miało się wśród nich taką opinię. Ale co zrobić, gdy ma się przed sobą grupę wścibskich młodych ludzi? I tutaj Bielik radzi sobie świetnie – choć w pewnym momencie jedna z uczennic odkrywa jednak jego sekret.
W wątku szkolno-uczniowskim twórcy filmu nie wystrzegli się pewnych klisz – mamy więc zbuntowaną, ale w głębi serca dobrą dziewczynę (genialna Eliza Rycembel), szkolnego łobuza (Tomasz Ziętek), lubiącego wypić woźnego ( Jerzy Rogalski) i stereotypowego do bólu wuefistę (Andrzej Blumenfeld). Sam Bielik przypomina trochę Alcybiadesa z powieści Edmunda Niziurskiego, a także Johna Keatinga ze „Stowarzyszenia umarłych poetów”. Jednak te podobieństwa nie są rażące, zwłaszcza że świetnie pasują do charakterystyki postaci.

Męskie kino
Zdecydowanie najlepszą stroną filmu są dialogi – szczególnie te między Kacprem a Wiktorem. To właśnie one nadają produkcji dynamiki i męskiego, szorstkiego charakteru. Obaj panowie nie patyczkują się ze sobą. Postać grana przez Jakubika jest zarówno bratem, jak i surowym sędzią zachowań Bielika. Sam aktor przyznaje, że inspiracją były dla niego jego osobiste doświadczenia.
– Przez kilka lat pracowałem w rozgłośni radiowej we Wrocławiu i tam prowadziłem siedmiogodzinny program na żywo wraz ze swoim przyjacielem, który był osobą niewidomą. Jak się kogoś takiego dobrze pozna, to można pewne rzeczy zrozumieć. Do tych emocji właśnie wracałem w pracy nad rolą Wiktora – wyjaśnia aktor.
Postać Wiktora to – obok roli ojca w filmie „Chce się żyć” – kolejny dowód na niezwykły talent tego aktora i doskonałe przygotowanie, pozwalające mu radzić sobie nawet z tak trudną tematyką, jak niepełnosprawność. Przedstawiona na ekranie trudna przyjaźń Kacpra i Wiktora czyni film niezwykle ciekawym i interesującym dla męskiej części widowni. Jest też pokazem prawdziwego kunsztu aktorskiego Arkadiusza Jakubika i Andrzeja Chyry.
„Carte Blanche” zdecydowanie nie jest superprodukcją ani kandydatem na najpopularniejszy film roku. Może jednak wpłynąć na postrzeganie niepełnosprawności. Tu, paradoksalnie, jego siłą jest zwyczajność; to że opiera się on na zwyczajnej historii i opowiada o życiu zwyczajnych ludzi.W całym filmie widzimy tę zwykłość – zwyczajną szkołę, odrapane budynki, tłok w trolejbusie.
Bohater grany przez Chyrę jest człowiekiem z krwi i kości, trochę szorstkim, trochę śmiesznym w swoim uporze, ale na swój sposób sympatycznym. Otaczający go ludzie są tacy sami, jak ci, z którymi i my codziennie mijamy się na ulicy. Po wyjściu z kina każdy może zapytać samego siebie o to, co zrobiłby na miejscu Bielika. Niepełnosprawność – normalna sprawa, chciałoby się powiedzieć.

Źródło:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/239613?utm_source=biuletyn&utm_medium=email&utm_campaign=22.01.2015

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 26, 2015 14:17 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Fundacja Kultury bez Barier i Teatr Syrena zapraszają na znakomitą komedię pt. „Pajęcza Sieć”. Spektakl zostanie wystawiony 20 lutego 2015 roku w Teatrze Syrena (ul. Litewska 3), Warszawa
Początek o godz. 19.00.
Obowiązuje rezerwacja miejsc.
Bilety kosztują 40 złotych, a liczba miejsc jest ograniczona. Prosimy więc o ich wcześniejszą rezerwację. Zgłoszenia przyjmuje:
Iza Natasza Czapska
e-mail : i.czapska@teatrsyrena.pl
tel. 22/101-16-26 (poniedziałek-piątek, w godz. 10.00-15.30)

Więcej o spektaklu:
Spektakl „PAJĘCZA SIEĆ” to znakomita komedia kryminalna Agathy Christie w reżyserii Wojciecha Malajkata. Akcja umieszczona została we wspaniałej angielskiej posiadłości, w której rozgrywa się intryga misternie spleciona z tajemnic, zbiegów okoliczności i niewyjaśnionych zdarzeń. Jak to u Agathy Christie, każda postać skrywa jakiś sekret - zarówno piękna i uwodzicielska Klarysa jak i otaczający ją wianuszek adoratorów. Dziwaczny i trochę gapowaty detektyw Lord w wykonaniu Piotra Polka to prawdziwy aktorski majstersztyk! Wielbiciele starych, dobrych kryminałów dostaną tego wieczoru wszystko co lubią – mroczną zagadkę, trupa w salonie i angielskie poczucie humoru. Poza Piotrem Polkiem w spektaklu występują też inni bardzo lubiani przez widzów aktorzy, m.in. Krystyna Tkacz, Magdalena Wójcik i Tadeusz Borowski.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 26, 2015 14:37 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
21.01.2015
Autor: Mateusz Różański

Dziś każdy może się poczuć jak bohater kultowego obrazu „C.K. Dezerterzy”, zwiedzając Twierdzę Modlin, w której film był kręcony. Dzięki działaniom Integracji, zapoznać się z tym jedynym w swoim rodzaju miejscem mogą również osoby z niepełnosprawnością.
Właśnie ukazał się przewodnik turystyczny po dostępnych trasach zwiedzania na terenie Twierdzy Modlin - największego i najlepiej zachowanego kompleksu fortyfikacji w naszej części Europy. Twierdza przeszła do historii jako miejsce heroicznych walk w czasie Powstania Listopadowego i Kampanii Wrześniowej. Sama Twierdza znajduje się na terenie Nowego Dworu Mazowieckiego, ok. 34 kilometry od Warszawy. Przewodnik zawiera trzy specjalnie zaprojektowane trasy zwiedzania wraz z mapami i opisem znajdujących się na nich zabytków oraz informacjami pomocniczymi o dostępności miejsc.
Każda z tras pozwala zapoznać się z daną częścią Twierdzy. Pierwsza, w skład której wchodzi m.in. Kasyno Oficerskie, Prochownia, Pomnik Obrońców Twierdzy Modlin i pochodząca z czasów Księstwa Warszawskiego Reduta Napoleona, pozwoli poczuć się jak żołnierz jednej z licznych stacjonujących tu na przestrzeni lat armii. To właśnie w tych okolicach kręcone były zdjęcia do „C.K. Dezerterów”.
Wędrując drugą trasą możemy zwiedzić takie budynki, jak Port Marynarki Wojennej czy Spichlerz, który „zagrał” Zamek Horeszków w ekranizacji „Pana Tadeusza”. Trzecia trasa obejmuje Cmentarz Forteczny, na którym pochowani są żołnierze Legionów Polskich, uczestnicy wojny polsko-bolszewickiej i cywilni pracownicy Twierdzy. Przebycie każdej z tras pozwoli na zapoznanie się z dziejami Twierdzy, która stanowi bardzo ważną część historii oręża polskiego.
Każda z tras została poddana audytowi dostępności przeprowadzonemu przez Integrację.
Przewodnik w wersji online (plik PDF, 10,2MB):
http://www.nowydwormaz.pl/plik,1479,twierdza-modlin-dla-niepelnosprawnych-2014.pdf

Źródło:
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/239288?utm_source=biuletyn&utm_medium=email&utm_campaign=22.01.2015

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 13, 2015 12:23 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: www.niepelnosprawni.pl 10.02.2015
Autor: inf. pras.

Jeśli jesteś osobą z niepełnosprawnością, masz możliwość wzięcia udziału w bezpłatnych warsztatach żeglarskich w Giżycku.
W Międzynarodowym Centrum Żeglarstwa i Turystyki Wodnej Giżycko odbędą się szkolenia żeglugi w terminach od lipca do końca sierpnia. Organizatorami przedsięwzięcia są Mazurska Szkoła Żeglarstwa oraz Polski Związek Żeglarzy Niepełnosprawnych.
Warsztaty są całkowicie bezpłatne dla uczestników - zwolnienie z opłat za zakwaterowanie, wyżywienie, sprzęt, instruktorzy, pomoce naukowe. Uczestnikami mogą być wyłącznie osoby o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności, nie będące uczestnikami Warsztatów Terapii Zajęciowej. Inicjatywa jest współfinansowana ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Uczestnicy mają do wyboru jeden z czterech terminów:
1
30 czerwca – 13 lipca 2015 r.

2
15 lipca – 28 lipca 2015 r.

3
30 lipca – 12 sierpnia 2015 r.

4
14 sierpnia – 27 sierpnia 2014 r.

Więcej informacji i regulamin warsztatów są dostępne na stronie internetowej Mazurskiej Szkoły Żeglarstwa:
http://www.msz.org.pl/
Dodatkowo, szczegółowych informacji udziela Krzysztof Dunowski, Wiceprezes MSŻ, tel. (87) 4285898, 4285971, kom. 667 666 219 oraz e-mail: sail@sail-mazury.pl, krzysiedd@wp.pl

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr lut 18, 2015 09:59 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Śródziemne Morze Zmysłów

„Życie ma więcej wyobraźni, niż możemy sobie wymarzyć”
Krzysztof Kolumb

W imieniu Pomorskiej Fundacji Sportu i Turystyki Osób Niepełnosprawnych „Keja” mam zaszczyt zaprosić Państwa na rejs szkoleniowy po Morzu Śródziemnym.
Szlak rejsu Śródziemnym Morzem Zmysłów powiedzie nas przez Wybrzeże Toskańskie od południa, aż po francuską wyspę Korsykę i włoską Elbę.
Planowana trasa i porty:

Trasa:
Castiglioncello
-> Livorno 15Mm (4h) -> Capraia 35Mm (9h)-> Bastia 35Mm (9h) -> Porto Azzurro 50Mm (12h) -> Piombino 15Mm (4h) -> Castiglioncello 35Mm (9h). Razem 185Mm.

Termin rejsu:

Rejs rozpoczyna się w Castiglioncello dnia 10.10.2015 r.,
kończy w Castiglioncello 17.10.2015 r. –
Wyjazd autokarem z Warszawy do Castiglioncello dnia 9 października 2015 r., około godz. 8.00.
powrót do Warszawy dnia 18 października 2015 r. około godz. 155.00.
Autokar będzie jechał trasą przez Bielsko-Białą.

Zapraszamy na rejs luksusowymi jachtami morskimi.
załogi będą 9-osobowe plus sternik.
Członkowie rejsu w pełni będą wykonywali obowiązki żeglarskie.
Komandorem rejsu będzie Kapitan Miłosz Romaniuk. Jachty poprowadzi wykwalifikowana kadra sterników morskich, między innymi Kapitan Edward Szatkowski, Kapitan Mateusz Sowiński, Kapitan Sławomir Dłoniak i Kapitan Rafał Jaskólski.
Podczas rejsu możecie Państwo zdobyć umiejętności stawiania żagli, pracy przy linach, sterowania jachtem, zgłębić tajniki sztuki nawigacji (tradycyjnej i elektronicznej) – poznać życie na jachcie w najbezpieczniejszej jego formie, pod czujnym okiem wykwalifikowanej załogi i w dobrym towarzystwie. Załogi same będą wykonywały posiłki w rytmie wyznaczonych wacht z prowiantu zakupionego przez organizatora.
Atrakcje podczas rejsu:

- szkolenia nawigacyjne
- warsztaty bosmańskie
- warsztaty z udzielania pierwszej pomocy
- szkolenia z budowy i funkcjonalności jachtów morskich
- szkolenia z zasad bezpieczeństwa na pokładzie
- nauka podstawowej terminologii morskiej w języku angielskim

Cena rejsu: 2300,00 zł od osoby
Cena zawiera:
- czarter jachtów
- ubezpieczenie uczestników
- transit log
- taksę klimatyczną
- końcowe sprzątanie jachtu
- wyżywienie na czas trwania imprezy
- transport autokarowy na trasie Polska - Chorwacja-Polska
- paliwo do jachtów
- opłaty portowe
- obsługę sterników
- opiekę kadry Fundacji „keja”.
Szkolenia i warsztaty

Zapisów na rejs można dokonywać elektronicznie na adres
sylwia@fundacjakeja.org.pl
Lub telefonicznie pod numerem telefonu: 58 301 09 72+48 601141641.

Informujemy, że ilość miejsc jest ograniczona, a zapisy kończą się z chwilą wyczerpania wolnych miejsc. W rejsie może wziąć udział 40 osób.
Rezerwacja miejsca następuje po wpłacie zaliczki w wysokości1000,00 zł od osoby na poniżej podany numer rachunku bankowego:
90124012421111001023569347
P K O S.A. I Oddział/Gdańsk
Ul. Reja 13/15
W Sopocie
Z dopiskiem „Śródziemne Morze Zmysłów”

Terminy dopłat:

-II rata 800 PLN do dnia 20.04.2015 r.
- III rata 500 PLN do dnia 20.06.2015 r.

Szczegółowe informacje dotyczące warunków rejsu znajdują się na witrynie internetowej fundacji pod adresem:
http://www.fundacjakeja.org.pl/

„Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj. Śnij. Odkrywaj.”

M. Twain

W imieniu zespołu fundacji serdecznie zapraszam na morską przygodę!

Z żeglarskim pozdrowieniem
Sylwia Magdalena Skuza
Prezez zarządu Fundacji "Keja"

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt lut 27, 2015 11:01 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: niepełnosprawni.pl 24.02.2015
Autor: PAP

Czołówka polskich narciarzy - olimpijczyków, na czele z Małgorzatą Tlałką–Długosz, będzie w niedzielę w Zakopanem ustanawiać rekord Guinnessa w jeździe na nartach non stop przez 12 godzin. Charytatywna impreza ma pomóc sportowcom z niepełnosprawnością.
12h Slalom Maraton odbędzie się na Polanie Szymoszkowej. Narciarze będą jeździli od godz. ósmej rano do dwudziestej. Przewidziano, że każdy z 43 narciarzy przejedzie slalomem gigantem około 30 razy.
- Celem sportowym tej charytatywnej imprezy jest ustanowienie rekordu Guinnessa i rekordu Polski, którym będzie maksymalny dystans w kilometrach, jaki drużyna pokona w ciągu 12 godzin jeżdżąc non stop na nartach po ustawionym slalomie gigancie – zapowiedziała Tlałka–Długosz.
Kolejni zawodnicy wyjadą na start po dojechaniu poprzednika na metę, tak, aby sztafeta trwała nieprzerwanie przez 12 godzin.
Celem zawodów jest pozyskanie funduszy dla Fundacji Handicap-Zakopane na organizację całorocznych treningów i zawodów dla młodych niepełnosprawnych sportowców z Podhala.
Sponsor zawodów firma Tauron Polska Energia zobowiązał się wpłacić na rzecz Fundacji kwoty 100 zł za każdy przejechany przez narciarzy kilometr w czasie dwunastogodzinnego slalomu.
- 12-godzinna formuła zawodów w narciarstwie alpejskim będzie niewątpliwie bardzo trudnym wyzwaniem z punktu widzenia sportowego. Trudnością będzie czas trwania zawodów, warunki śniegowe zmieniające się w ciągu dnia, pogarszający się stan trasy slalomu, narastające zmęczenie i inne elementy, z którymi zmierzą się nasi narciarscy mistrzowie – zapowiedziała Tlałka–Długosz.
Narciarską drużynę będą stanowili wybitni polscy olimpijczycy, mistrzowie Polski, byli reprezentanci Polski w narciarstwie alpejskim. Na starcie ma pojawić się m.in. medalista Mistrzostw Świata i olimpijczyk Andrzej Bachleda-Curuś „Ałuś” oraz trzykrotna medalistka Uniwersjady i mistrzyni Polski w slalomie w 2007 r. Aleksandra Kluś–Zamiedzowy oraz Agnieszka Gąsienica–Daniel, Maciej Gąsienica–Ciaptak, Jerzy Woyna–Orlewicz, Leszek Ćwikła i Jan Walkosz.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 03, 2015 12:29 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
14 marca 2015 (sobota) o godzinie 19.00 - Bazylika św. Krzyża w Warszawie (ul. Krakowskie Przedmieście 3) - koncert chóru z audiodeskrypcją
Zapraszamy na trzeci z kolei koncert jubileuszowy Warszawskiego Chóru Międzyuczelnianego. Tym razem muzyka pomoże nam prawdziwie i głęboko przeżyć mękę Chrystusa i tym samym wczuć się w atmosferę Wielkiego Postu. Część muzyczna ponownie zostanie wzbogacona o audiodeskrypcję, która pozwoli niewidomym ujrzeć figurę Chrystusa Ukrzyżowanego sprzed świętokrzyskiej bazyliki, a widzący odkryją ją na nowo. Koncert będzie się odbywał pod hasłem cyklu Sztuk Puk – otwórz się na sztukę (www.wchm.pl/jubileusz/planowane-wydarzenia) , który ma na celu uczynienie sztuki bardziej dostępną dla ludzi z dysfunkcją wzroku.
Wystąpią:
Warszawski Chór Międzyuczelniany pod dyrekcją Teresy Gręziak
Ambroży Golachowski - marimba
Katarzyna Kucharska-Hornung - audiodeskrypcja

Wstęp wolny

Jesienią ubiegłego roku przypadła 50 rocznica powstania Warszawskiego Chóru Międzyuczelnianego przy kościele św. Anny w Warszawie. Przez cały ten czas zespół był aktywnym uczestnikiem życia kulturalnego stolicy. Dziś, jak i przed laty, zrzesza studentów i absolwentów stołecznych uczelni. Warszawski Chór Międzyuczelniany należy do ścisłej czołówki chórów amatorskich w Polsce. Dużo koncertuje w kraju i za granicą, bierze udział w licznych wydarzeniach kulturalnych.
50 lat swojej działalności Warszawski Chór Międzyuczelniany uświetnia cyklem złożonym z pięciu wyjątkowych koncertów. Tematem każdego z nich będzie inne dzieło sztuki, należące do warszawskich kolekcji lub pochodzące z warszawskiej przestrzeni miejskiej. Podczas tych swoistych spotkań ze sztuką przeplatać się będą muzyka, malarstwo, rzeźba i historia sztuki. Do udziału w koncertach organizatorzy zapraszają wszystkich zainteresowanych obcowaniem ze sztuką w tym również osoby niewidome. Od roku bowiem chór przygotowuje i realizuje koncerty z audiodeskrypcją, podczas których przybliżane są dzieła sztuki osobom z dysfunkcją wzroku. Jubileusz pozostając świętem chóru i związanych z nim osób, stanie się pretekstem do stałego podkreślania, że osoby niepełnosprawne są pełnoprawnymi odbiorcami wydarzeń kulturalnych.

Koncert współfinansowany jest ze środków m. st. Warszawy i sponsorowany przez Stowarzyszenie Artystów Wykonawców STOART i Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt mar 03, 2015 12:31 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: radio.kielce.pl Data publikacji: 9 luty 2015
Autor: Kamil Król

W miniony piątek na uroczystej gali w Targach Kielce poznaliśmy najpopularniejszych sportowców i trenerów w województwie świętokrzyskim. Specjalna kapituła
wybrała również sportowca niepełnosprawnego.

Tytuł ten zdobyła Magdalena Dudowicz ze Świętokrzyskiego Klubu Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki Niewidomych i Słabowidzących w Kielcach. Magda uprawia
strzelectwo laserowe i pneumatyczne. W tej drugiej dyscyplinie została brązową medalistką mistrzostw Europy. Taki sam medal wywalczyła w MP. Jest również
wicemistrzynią kraju w strzelectwie laserowym.

- Bardzo dziękuję wszystkim, którzy docenili mój sukces – powiedziała wzruszona podczas gali.

Magdzie i jej tacie Jerzemu życzymy wielu sukcesów na strzelnicy.

Cały wywiad z gali do odsłuchania znajdziemy na stronie:
http://www.radio.kielce.pl/pl/przeglad-548/_post/30002

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr mar 11, 2015 13:57 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: TVN24 Wrocław
Autor: tam

Niewidomi piłkarze reprezentacji Polski wywalczyli awans do Mistrzostw Europy, ale wyjazd stanął pod znakiem zapytania z powodu braku pieniędzy. Jeszcze rano na antenie TVN24 prosili o finansowe wsparcie. Odzew był błyskawiczny. Pomoże im Robert Lewandowski, reprezentant Polski i zawodnik Bayernu Monachium. - Niesamowite, że mamy tak wielką gwiazdę za sobą - cieszą się piłkarze.
- Zdecydowaliśmy się zrobić wszystko co w naszej mocy, żeby pojechać na Euro do Wielkiej Brytanii. Staramy się zebrać fundusze, bo to dla nas wielka szansa - mówił w piątek rano Lubomir Prask, trener piłkarzy. Plany zawodników mógł pokrzyżować skromny budżet, na tegoroczną działalność drużyna otrzymała tylko 20 tys. złotych. - Żeby pojechać potrzebujemy 55 tys. złotych. Przygotowania pochłoną kolejne kilkadziesiąt tysięcy - przyznawał mężczyzna.
Wystarczyło kilka godzin, by sytuacja uległa diametralnej zmianie. "Kolegów po fachu" postanowił wesprzeć Robert Lewandowski, jeden z najlepszych piłkarzy świata.
- Tak, potwierdzamy Robert chce wesprzeć zawodników - poinformowała Monika Rebizant z CK Sport Management. O wysokości pomocy mówić jednak nie chce. - Szczegółów dotyczących kwot na razie nie komentujemy - wyjaśniła.
Zgłaszają się także kolejni darczyńcy, którzy gotowi są pomóc wrocławskim piłkarzom.
- Odzew jest ogromny. Bardzo się cieszymy. Robert Lewandowski skontaktował się z nami, to niesamowite że mamy tak wielką gwiazdę za sobą - podkreśla Prask. I dodaje, że po kilku godzinach od ogłoszenia apelu można powiedzieć, że niemal na 100 proc. piłkarze pojadą do Anglii - Teraz nareszcie możemy zająć się treningami. Sny się spełniają - cieszy się trener.

Lewandowski jak Ibrahimovic

Podobnie jak Lewandowski zachował się w 2014 roku Zlatan Ibrahimovic, piłkarz reprezentacji Szwecji. Gdy jego niepełnosprawni intelektualnie rodacy awansowali do finałów mistrzostw świata w Brazylii i ogłosili, że nie mają środków na wyjazd, to właśnie Ibrahimovic pokrył znaczną część kosztów.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn mar 23, 2015 13:53 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: BIP nr 8 (101), marzec 2015

„Czy wzrok rzeczywiście determinuje nasze relacje z rzeczywistością? Czy może, jak twierdzi amerykański badacz mediów Nicholas Mirzoeff, wizualizowanie to wytwarzanie wizualności i jest domeną wyobraźni, a nie wzroku?” – takie pytania stawiają twórcy spektaklu „Faust” granego na deskach Teatru Polskiego im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy.

Skąd temat niewidzenia w sztuce powstałej na podstawie dramatu Johanna Wolfganga von Goethego? Otóż, obok zawodowych pełnosprawnych aktorów, występują w niej również osoby z dysfunkcją wzroku. Reżyser Michał Borczuch chciał w ten sposób ze znanego dzieła wydobyć nowe treści, pokazać to, czego w teatrze pokazać się nie da. – Interesowało mnie, jak wizje Goethego będą interpretowane przez osoby niewidome, przez ich wyobraźnię. I cały czas mam wrażenie, że sam tekst „Fausta” był do tego tylko pretekstem – mówi reżyser w jednym z wywiadów.
W czasie przygotowań do występu część osób niewidomych wzięła udział w sesji malarskiej z dwójką artystów – Krzysztofem Mężykiem i Luką Woźniczko. Wspólnie stworzyli obraz, który będzie można zobaczyć w czasie spektaklu.
Premiera „Fausta” odbyła się w sobotę, 14 marca br. Jak zapowiadają pracownicy Teatru Polskiego, spektakl będzie grany jeszcze wiele razy, najbliższe terminy to: 25 kwietnia o godz 19.00 oraz 26 kwietnia o godz 18.00. Tekst sztuki został wzbogacony o elementy audiodeskrypcji.
Obok zawodowych aktorów, takich jak Dominika Biernat, Mirosław Guzowski czy Marta Malikowska, w spektaklu zobaczymy: Rafała Bladowskiego, Patryka Iksa, Roksanę Jakielską, Janusza Kamińskiego, Mikołaja Kosickiego, Krystynę Skierę, Rolanda Świstka, Mirosława Wróbla.
Teatr Polski
im. Hieronima Konieczki
al. Mickiewicza 2
85-071 Bydgoszcz
teatrpolski.pl
informacja o biletach:
e-mail: bilety@teatrpolski.pl
tel.: 52 339 78 18
od wtorku do piątku w godzinach otwarcia kasy 12.00-18.00 oraz na godzinę przed rozpoczęciem spektaklu

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr kwi 01, 2015 08:25 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: niepełnosprawni.pl 27.03.2015
Autor: PAP

Występujący w ekstraklasie zespół Śląska trenował z przygotowującą się do mistrzostw Europy kadrą niewidomych i niedowidzących. „Oni naprawdę nieźle operują piłką i świetnie radzą sobie na boisku” – ocenił zawodnik wrocławskiego klubu Tomasz Hołota.
Zajęcia odbyły się na stadionie przy Oporowskiej. W kadrze selekcjonera Lubomira Praska było ośmiu niewidomych, tylu samo piłkarzy do treningu wytypował też trener Tadeusz Pawłowski. Wszyscy mieli opaski na oczach. Zawodnicy ćwiczyli piłką z grzechotką w środku. Poza tym przewodnicy specjalnymi okrzykami pomagali im orientować się, w którym miejscu placu gry się znajdują.
Hołota przyznał, że pierwsze wrażenie po założeniu opaski na oczy nie było miłe.
- Zupełna bezradność i dezorientacja. Nie mogłem się połapać, gdzie jest piłka i dobrze, że nam podpowiadano z boku, bo inaczej chyba bym sobie nie poradził. Było naprawdę ciężko – zaznaczył.
Każde kolejne ćwiczenie było coraz trudniejsze. Zawodnicy mieli m.in. biec slalomem a następnie oddać strzał na bramkę. Trening zakończyły serie rzutów karnych.
- Staraliśmy się nie odstawać, ale nie zawsze sobie radziliśmy i było przy tym trochę śmiechu. Ogromny szacunek dla tych chłopaków, którzy pomimo braku wzroku potrafią świetnie operować piłką. Dobrze zobaczyć naszą kadrę w takiej odsłonie i docenić jej starania – powiedział Hołota.
Prask przyznał, że możliwość spotkania się i potrenowania z zawodnikami Śląska to wielka nobilitacja dla jego podopiecznych.
- Oni cały czas śledzą, co się dzieje w piłce nożnej i dobrze się na niej znają, a takie zajęcia to dla nich ogromne przeżycie – podkreślił.
Kadra niewidomych i niedowidzących we Wrocławiu przygotowuje się do mistrzostw Europy, które w sierpniu zostaną rozegrane w Anglii. Do organizacji wyjazdu potrzebnych jest jednak sto tysięcy złotych. Pomoc zespołowi Praska zadeklarował już m.in. Robert Lewandowski.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr kwi 22, 2015 05:27 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 11, 2013 17:55
Posty: 2261
Niepełnosprawni w Teatrze. Oczy szeroko zamknięte
Źródło: Teatr 03/2015
Karolina Leszczyńska

Będący owocem warsztatów spektakl Teatru Chorea skłania do zastanowienia, czym w istocie jest wzrok. Bohaterami Vidomych są bowiem nie tylko ludzie, lecz również zmysły. W najnowszym spektaklu łódzkiego Teatru Chorea wystąpiły osoby niewidome i słabowidzące, wśród których była młodzież szkolna ze Szkoły im. mjr Hieronima Baranowskiego w Łodzi oraz ludzie ze sprawnym zmysłem wzroku, zajmujący się zawodowo ruchem i tańcem. Wszyscy oni byli uczestnikami dziewięciomiesięcznych warsztatów prowadzonych przez artystów związanych z Choreą. Jednym z celów takich zajęć jest zwykle doskonalenie przez tak zwanych niepełnosprawnych różnego rodzaju umiejętności – aktorskich, prezentacyjnych, społecznych – jednakże nie ono jest punktem dojścia wspólnej pracy. Efektem jest spektakl, który powinien mieć walory nie tylko terapeutyczne, lecz również artystyczne. Twórcy Vidomych wskazują na fakt, że warsztaty pokazały nie tyle dysfunkcje uczestników, co raczej zakorzenione w nich ograniczenia w funkcjonowaniu społecznym. Są one spowodowane tym, że niepełnosprawność niewidomych powoduje, iż opiekunowie trzymają ich pod kloszem, bez którego jednak doskonale sobie radzą, jeśli da im się szansę na wyrażenie siebie i pokazanie własnych sił. Pewnie dlatego spektakl, będący owocem warsztatów, skłania do zastanowienia, czym w istocie jest wzrok. Bohaterami są tu bowiem nie tylko ludzie, lecz również zmysły. W przedstawieniu nie znajdziemy fabuły, słowo używane jest skąpo.
Krótki, trzydziestopięciominutowy pokaz składa się z serii etiud, głównie o charakterze ruchowym i tanecznym. Mają one samodzielną dramaturgię, jednakże wyczuwa się wyraźny podział na trzy sekwencje scen, a każda z części zawiera ładunek treściowy, który zostaje rozwinięty w kolejnej. Pierwszą część cechuje powolny rytm. Rozpoczyna się ona w całkowitej ciemności. Wybrzmiewają rytmicznie szybko następujące po sobie świdrujące dźwięki o wysokiej częstotliwości, metaliczne lub mechaniczne – dosyć niepokojące. Stanowią one wstęp do pierwszej etiudy. Grupa ludzi przechodzi szybkim miarowym krokiem przez przestrzeń gry. Widzimy ich z profilu, nie en face, co uniemożliwia zaobserwowanie charakterystycznego dla niewidomych „niewidzącego” wzroku. Nie wiemy zatem, kto widzi, a kto nie, i patrzymy na grupę ludzi wzajemnie od siebie zależnych. Być może właśnie z tego powodu zwraca uwagę przede wszystkim relacja między nimi. Można odnieść wrażenie, że tworzący grupę lekko popychają się w biegu, jeden zależy od drugiego, pomagają sobie, tworząc przez moment jedno ciało. W chwilę potem jedna z wykonawczyń podchodzi do kolejnych osób, dotykając ich, jakby chciała rozpoznać ich poprzez ciało. Czasami udaje jej się „trafić”, nawiązać z kimś kontakt i chwilę zatańczyć z rozpoznanym, czasami jednak nie – osoba pozostaje obojętna lub nawet odchodzi. Również sam kontakt poprzez taniec jest nieśmiały, a ruchy nieco niezdarne. Pozostaje pytanie dla widza. Czemu z niektórymi łatwiej jest się skomunikować, a z innymi okazuje się to niemożliwe? Jeśli przeczytać tę scenę na płaszczyźnie społecznej, okaże się, że istnieje wiele barier między pełno- i niepełnosprawnymi, czasami tak głębokich, że trudno o porozumienie, a próby przedostania się przez klosz, pod którym są trzymane osoby niepełnosprawne, okazują się niekiedy chybione. Porozumienie, które w grupie przebiegało harmonijnie, teraz jest bardziej problematyczne. Następne sceny rozwijają ten wątek w dość nieoczekiwany sposób – poprzez wprowadzenie elementów sentymentalnych i „przedwojennej” stylizacji. Na ciemnej znów scenie oświetlona zostaje tylko sylwetka dziewczyny śpiewającej dawną piosenkę Szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie. W tekście jest mowa o różnych niespełnionych miłościach, o minionych kochankach, o złym świecie, w którym trudno znaleźć uczucie. Dziewczyna śpiewa cicho, z pewną trudnością, w głosie słychać żal – wydaje się, że ten efekt jest zaplanowany. Amatorskie wykonanie szlagieru pozbawia go blichtru i sztampy, nastrojowego klimatu, i pewnie dlatego słowa piosenki odzyskują pierwotne znaczenie. Twórcy zdają się mówić, że próby porozumienia ze światem bywają płonne i często skazane na niepowodzenie, tak w przypadku ludzi pełnosprawnych czy widomych, jak i osób z niepełnosprawnością. Problemy i bariery międzyludzkie bywają podobne, niezależnie od niedziałającego zmysłu, a miłość tak samo ucieka w przestrzeń stereotypu. Piosenka otwiera inną scenę, bardzo liryczną – widzimy pary tańczące w rytm sentymentalnej muzyki, podobnie dawnej jak śpiewany przed chwilą przebój. Pary poruszają się wolno, delikatnie, od czasu do czasu widać intensywniej czyjś zmysłowy ruch. Pomimo wspólnej, trochę dansingowej tonacji każda para porusza się bardzo indywidualnie. Znów – są pary doskonale zgrane ze sobą, w których relacji można zaobserwować coś na kształt damsko- -męskiej gry, są wreszcie tancerze dopiero się siebie uczący i tańczący w pewnym oddaleniu od siebie. Druga „mówiona” sekwencja etiud również rozpoczyna się sceną zbiorową. Tym razem prezentowany na scenie trening jest tłem dla wypowiedzi chłopaka, który odmawia udziału w ćwiczeniu sprawności fizycznej – ponieważ jest niepełnosprawny. Jego wypowiedź zawiera zaś informację o niezdolności do samodzielnej egzystencji. W chwilę później jego słowa zostają skontrastowane z monologiem dziewczyny, która nie cierpi litości, jaką darzą ją ludzie i przekonuje, że ma takie same prawa, ale i podobne zainteresowania, jak jej rówieśnicy. Wyłączenie zmysłu wzroku nie oznacza, że nic nie czuje. Dwie pierwsze części spektaklu dotyczyły funkcjonowania osób niewidomych w relacjach międzyludzkich i w przestrzeni społecznej, zaś w ostatniej twórcy podejmują refleksję dotyczącą samego zmysłu wzroku. Ci sami wykonawcy, którzy przed chwilą mówili dwa monologi, dotyczące stereotypowego postrzegania osób niewidomych, teraz snują filozoficzne rozważania na temat istoty widzenia. Ich epicentrum jest przysłowie: „Oczy są zwierciadłem duszy”. Dziewczyna zastanawia się wobec tego, czy to oznacza, iż ona nie ma duszy. Okazuje się, że również nasz język maksym odzwierciedla zakorzeniony w kulturze europejskiej prymat wzroku nad innymi zmysłami. Bez wzroku nie ma człowieka. To wzrok jest narzędziem poznania, a widzenie jest utożsamione również z wiedzą, co szczególnie odzwierciedla polszczyzna, w której oba te czasowniki mają podobne brzmienie. To jednak również oznacza, że proces widzenia jest bardziej problematyczny, niż mogłoby się wydawać, nie ma on bowiem charakteru tylko fizycznego czy optycznego. Wzrok nie jest tak sensualny jak inne zmysły. To, co widziane, jest przechowywane w pamięci i przekształcane w doświadczenia. Monologi z trzeciej części zawierają więc refleksję na temat tego, jak człowiek postrzega rzeczywistość, której – nawet będąc widomym – nie doświadcza w całości. Widzi tylko to, co już zmagazynował w pamięci, a to, co za chwilę zobaczy, jest związane nierozerwalnym węzłem z tym, co już wie. Na proces widzenia składają się również informacje pochodzące od innych zmysłów. Widzenie bowiem tworzy naszą pamięć. Etiudy z ostatniej części spektaklu problematyzują ten proces, przy czym każda z nich jest niezależną całością, po swojemu odnoszącą się do głównego problemu. Działaniom aktorów-tancerzy towarzyszą wizualizacje pokazane na ekranie, które podkreślają ciągłość procesu widzenia. Oglądamy między innymi przedłużony obraz sceny tanecznej, odciski wielu tańczących stóp czy zwielokrotniony obraz ludzkich oczu. W jednej z najbardziej sugestywnych scen aktorzy parami kolejno prezentują gesty, którymi zdają się obrysowywać swoje ciało i dzięki temu je zapamiętywać, czyniąc je paradoksalnie widzialnym – dla siebie i dla widzów. W chwilę potem padają do tyłu, podtrzymywani przez innych, a zastępuje ich kolejna para. Obrys ciała jednak pozostaje w pamięci wizualnej widzów, pomimo braku bodźca fizycznego. Szybkość tej zmiany i powtarzalność gestów, pomimo próbowania ich na różnych osobach, powoduje, że widzimy i zapamiętujemy gest uśredniony, oderwany od konkretnego ciała, bardziej mentalny niż wizualny. W spektaklu Chorei refleksja na temat sytuacji niewidomych przekształca się w rozważania na temat procesu komunikacji i porozumienia między ludźmi. Te zaś stają się punktem wyjścia do namysłu nad charakterem wzroku i jego połączenia z innymi zmysłami. Temat ten zostaje rozpisany na szereg sytuacji scenicznych, które podejmują go w różny sposób i za pomocą odmiennych środków – od mówienia wprost, aż do zmetaforyzowanego języka gestów. Wartościowe jest umiejętne połączenie tych różnych sposobów teatralnej ekspresji – w taki sposób, że jeden poziom tłumaczy drugi, lecz go nie dubluje. Przykład Vidomych pokazuje też ewolucję teatru tworzonego z niepełnosprawnymi. Nie ma on celów wyłącznie interwencyjnych, nie jest tylko areną do prezentowania problemów tej grupy, lecz służy przede wszystkim pokazaniu nowych światów, odkrytych dzięki nietypowym aktorom.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr kwi 22, 2015 05:55 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 11, 2013 17:55
Posty: 2261
Audiodeskrypcja w... Reykjaviku
Źródło: niepełnosprawni.pl 20.04.2015
Autor: inf. pras.

W ramach projektu „Islandia i Polska przeciw wykluczeniu z kultury” 24 kwietnia 2015 roku o godzinie 19:00 w Kinie Bio Paradis w Reykjawiku odbędzie się projekcja filmu z audiodeskrypcją „Bogowie”, w reżyserii Łukasza Palkowskiego. Wiemy, że mamy Czytelników z Islandii, dlatego serdecznie zapraszamy ich na pokaz filmu.
Projekt „Islandia i Polska przeciw wykluczeniu z kultury” to międzynarodowa wymiana artystyczna, realizowana w oparciu o ideę audiodeskrypcji.
„Bogowie” to nagrodzona między innymi Złotymi Orłami w siedmiu kategoriach oraz Złotymi Lwami – w pięciu, opowieść o człowieku, który w latach 80. dokonał pionierskiego, udanego przeszczepu serca. Film opowiada o działalności Zbigniewa Religi (w tej roli Tomasz Kot).
Patronami medialnymi projektu są m.in. magazyn „Integracja” oraz portal niepelnosprawni.pl.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn kwi 27, 2015 06:12 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: BIP, nr 10 (103), kwiecień 2015

Do 30 kwietnia br. można głosować na inicjatywę pozarządową ubiegłego roku. Poniżej przekazujemy prośbę od Fundacji Kultury bez barier.
Nasza kampania ZABIERZ LASKĘ DO KINA została nominowana do konkursu S3KTOR, z Waszą pomocą możemy zdobyć tytuł Nagroda Mieszkańców.
Uśmiechamy się szeroko i prosimy o Wasze głosy!:)))
Wystarczy, że wejdziecie na stronę http://ngo.um.warszawa.pl/konkurs/
Wybierzecie kategorię: Kultura i Sztuka
I dalej: Kampania społeczna Zabierz laskę do kina.
Na końcu na Wasz mail przyjdzie link aktywacyjny, w który klikacie i to już wszystko.
Po zgłoszeniu do Urzędu Miasta uwagi o niedostępnym panelu do głosowania, otrzymaliśmy odpowiedź o uruchomieniu nowej możliwości poprzez e-mail.
Aby zagłosować na jedną z inicjatyw:
Wybierz jedną z nominowanych inicjatyw np. „Zabierz laskę do kina”
Wyślij na adres:
ext.amorawski@um.warszawa.pl
e-mail zawierający
◦temat e-maila: GŁOS W KONKURSIE
◦NAZWĘ INICJATYWY (np. Kampania Zabierz laskę do kina)
◦NAZWĘ ORGANIZACJI REALIZUJĄCEJ INICJATYWĘ (np. Fundacja Kultury bez Barier)
◦swój adres e-mail

Na adres e-mail zostanie wysłany link potwierdzający oddanie głosu. Kliknij link, aby potwierdzić oddanie głosu.

Celem kampanii społecznej ZABIERZ LASKĘ DO KINA Fundacji Kultury bez Barier było zwrócenie uwagi na problem dostępu do kultury osób z niepełnosprawnością, a szczególnie niewidomych i niesłyszących. Laska z hasła to oczywiście biała laska, a przez ten kojarzony z niewidomymi element przypominaliśmy o potrzebach widzów z niepełnosprawnością wzroku i słuchu. Kampanię tworzą trzy mocne zdjęcia, autorstwa fotografa Jacka Kołodziejskiego, nawiązujące do filmów uznawanych za klasykę światowej kinematografii: Blue Velvet, reż. David Lynch; Psychoza, reż. Alfred Hitchcock; Taksówkarz, reż. Martin Scorsese. W miejscach czarnych plam znajduje się opis tego, co jest „pod” nimi. Pomysł ten odwołuje się do audiodeskrypcji, czyli opisu, który słyszą niewidomi w czasie oglądania przystosowanych dla nich filmów. Kampania promowała świat kultury bez barier, świat otwarty, bez strachu, bez uprzedzeń. Miała dać ludziom szansę pobawić się skojarzeniami, formą, przekazać treść bez patosu, z odrobiną autoironii.

Dziękujemy.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn kwi 27, 2015 06:13 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: BIP, nr 10 (103), kwiecień 2015

Spotkania z historią, religią, sztuką; ciekawe, inspirujące, różnorodne, i najważniejsze – dostępne. Fundacja Kultury bez Barier zaprasza osoby z dysfunkcją wzroku lub słuchu na kwietniowo-majowe wydarzenia kulturalne.

28 kwietnia 2015 (wtorek), godz. 17.00 – Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki – wystawa „Kanibalizm? O zawłaszczeniach w sztuce” z tłumaczeniem na język migowy, obowiązują zapisy: tel. 22 556 96 42, e-mail: a.zdzieborska@zacheta.art.pl, zbiórka w holu głównym Zachęty, wstęp wolny
29 kwietnia 2015 (środa), godz. 17.00 – Zachęta – Narodowa Galeria Sztuki – wystawa „Kanibalizm? O zawłaszczeniach w sztuce” z audiodeskrypcją, obowiązują zapisy: tel. 22 556 96 42, e-mail: a.zdzieborska@zacheta.art.pl, zbiórka w holu głównym Zachęty, wstęp wolny

6 maja 2015 (środa), godz. 17.30 – Muzeum Rzeźby w Królikarni – oprowadzanie z audiodeskrypcją po wystawie „Majątek”, obowiązują zapisy: tel.: 22 843 15 86, e-mail: edukrolikarnia@mnw.art.pl, Muzeum Rzeźby w Królikarni, ul. Puławska 113 a, Warszawa, zbiórka przy recepcji pałacu w Królikarni, wstęp wolny

13 maja(środa) godz. 19:00 i 21 maja (czwartek) godz. 19:00 – TR Warszawa – spektakle „Męczennicy” i „Cokolwiek się zdarzy, kocham Cię” z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących, bilety w cenie 20 zł, rezerwacja w kasie teatru: kasa@trwarszawa.pl, 22 480 80 08 lub edukacja@trwarszawa.pl, 518 012 431

Więcej informacji o wydarzeniach:
O warsztatach w Zachęcie dla osób niewidomych
Pastisz, improwizacja, parafraza, rewizja, homage, parodia itp., to hasła naprowadzające na sposoby pracy artystów śmiało wykorzystujących czyjeś idee i dzieła we własnej twórczości. Wystawa prezentuje prace różnych artystów posługujących się tytułowymi, różnie rozumianymi zawłaszczeniami. Przetwarzanie, miksowanie bądź samplowanie sztuki i kultury tworzy swoisty miszmasz współczesności i istniejącej od wieków tradycji zawłaszczania. Podczas zajęć poznamy historie kilku znanych dzieł sztuki takich, jak m.in. Koło rowerowe Duchampa, Niekończąca się kolumna Brancuşiego czy Pomnik III Międzynarodówki Tatlina, które na wystawie pojawiają się w nowych, zaskakujących odsłonach.
Prowadzenie: Karolina Iwańczyk, Michalina Izert
Wolontariusze mogą odebrać państwa z przystanku, domu czy wskazanego miejsca w Warszawie. Jeśli istnieje taka potrzeba, prosimy o kontakt: tel. 22 556 96 42, e-mail: a.zdzieborska@zacheta.art.pl
Więcej informacji o cyklu Sztuka dostępna. Spotkania dla osób z dysfunkcją wzroku: http://www.zacheta.art.pl/article/view/ ... h-w-sztuce
O warsztatach w Zachęcie dla głuchych i słabosłyszących:
Czy powielanie i kopiowanie może być oryginalne?
Czy istnieją granice inspiracji?
Czy w sztuce wszystko już było?

Artyści, których prace możemy oglądać w Zachęcie, w swojej twórczości wykorzystują istniejące już obiekty. Znalezione zdjęcia, fragmenty filmów, przedmioty codziennego użytku i prace innych artystów zyskują w ten sposób drugie życie i nowe znaczenie.
Prowadzenie Karolina Iwańczyk
Istnieje możliwość wypożyczenia pętli indukcyjnych osobom niedosłyszącym, nie korzystającym z tłumaczenia na język migowy.
Więcej informacji o cyklu Sztuka dostępna. Spotkanie dla osób z dysfunkcją słuchu: http://www.zacheta.art.pl/files/edukacj ... kcyjna.pdf
O oprowadzaniu w Królikarni:
Rzeźby prezentowane na wystawie pochodzą z przedwojennego, pruskiego majątku. Poruszająca i trudna historia XX wieku sprawiła, że obecnie wiele z nich to rozsypujące się kawałki marmuru. Czy teraz stanowią nasz majątek, wspólne dziedzictwo kulturowe? Będziemy mieli okazję ich dotknąć i ocenić. Podejmiemy rozbudowaną refleksję na temat przemijania dzieła sztuki i jego artystycznej wartości. Być może pomożemy instytucji muzeum w podjęciu decyzji, co zrobić z tymi kłopotliwymi eksponatami. W czasie spotkania opowiemy także o zbiorze fotografii i filmie Zofii Chomętowskiej, które wykonywała w latach trzydziestych na Polesiu oraz w Królikarni.
Prowadzenie: Katarzyna Guzowska, Katarzyna Kucharska-Hornung
Nasi wolontariusze mogą pomóc Państwu w dotarciu do Królikarni. Jeśli jest taka potrzeba, prosimy o kontakt: tel. 22 843 15 86, e-mail: edukrolikarnia@mnw.art.pl
O spektaklach w TR Warszawa:
Marius von Mayenburg – „Męczennicy” w reżyserii Grzegorza Jarzyny
warsztaty do spektaklu, godz. 17.00 – prowadzenie Anna Rochowska
Lidka, uczennica warszawskiego gimnazjum, szuka w Biblii odpowiedzi na pytanie, kim jest i po co żyje. Nagła zmiana jej zainteresowań i zachowania, budzi niepokój ojca, jest niezrozumiała dla rówieśników i nauczycieli. Ale dla Lidki opinia otoczenia się nie liczy. Jest jeden cel i jedna prawda, dla których trzeba poświęcić wszystko. Spektakl Grzegorza Jarzyny podejmuje próbę analizy mechanizmu fanatyzmu, z którym konfrontuje się współczesny świat. To dramatyczna opowieść o ludziach, gotowych zapłacić najwyższą ceną za wartości, w które wierzą. Skąd bierze się taki rodzaj determinacji? Jak rodzą się ekstremizmy religijne i polityczne? Czym jest wiara dla współczesnego człowieka? Gdzie jest jej miejsce w liberalnym systemie? Czego boi się dzisiejsza Europa? Czego boimy się my?
Przemysław Wojcieszek – „Cokolwiek się zdarzy, kocham Cię” w reżyserii Przemysława Wojcieszka
warsztaty do spektaklu, godz. 17.00 – prowadzenie Anna Rochowska
„Wartość dramatu Wojcieszka polega na bardzo polskim konflikcie wartości. Z jednej strony jest czysta, głęboka miłość Magdy i Sugar (znakomite role Agnieszki Podsiadlik i Romy Gąsiorowskiej), które szukają w związku ochrony przed nietolerancyjnym otoczeniem. Z drugiej strony jest świat wartości katolickich, które reprezentuje brat Sugar, zawodowy żołnierz wracający z Iraku. (…) człowiek, który po powrocie z wojny, gdzie śmierć i życie są jasno zdefiniowane, nie może odnaleźć się w świecie relatywnych wartości.”
audiodeskrypcja – Aleksandra Rogalska
lektor – Stefan Knothe
napisy – Urszula Butkiewicz

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz kwi 30, 2015 10:37 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: niepełnosprawni.pl 29.04.2015
Autor: inf. pras.

10 maja 2015 r. o godz. 17:00 w Sali Koncertowej Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina (Warszawa, ul. Okólnik 2) odbędzie się koncert „Piękna Madonna z Wrocławia głosem Warszawskiego Chóru Międzyuczelnianego”. Część muzyczna wzbogacona zostanie o audiodeskrypcję. Koncert jest elementem jubileuszu 50-lecia Warszawskiego Chóru Międzyuczelnianego.
Chór zaprezentuje utwory o tematyce maryjnej. Część muzyczna wzbogacona zostanie o audiodeskrypcję, która pozwoli osobom niewidomym ujrzeć figurę Pięknej Madonny z Wrocławia – rzeźbę należącą do zbiorów Galerii Sztuki Średniowiecznej Muzeum Narodowego w Warszawie. Widzący goście koncertu zobaczą natomiast figurę Madonny na nowo, za pomocą zmysłów zupełnie innych niż wzrok.
Wstęp bezpłatny
Koncert jest częścią cyklu „Sztuk Puk – otwórz się na sztukę”. Projektem tym Fundacja „Cantica” włącza się w działania zmierzające do poszerzania oferty kulturalnej dla osób z niepełnosprawnością, w tym osób z dysfunkcją wzroku.
Wystąpią: Warszawski Chór Międzyuczelniany pod dyrekcją Teresy Gręziak, Kamil Steć – organy, Katarzyna Kucharska-Hornung – audiodeskrypcja.
Bezpłatne karty wstępu będą dostępne od 4 maja 2015 r. na stanowisku biletowym Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, otwartym od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00-19:00.
Osoby niewidome mogą dokonać rezerwacji wejściówek pisząc na adres e-mailowy:
ogeca@wp.pl
lub dzwoniąc na numer telefonu 662 236 135.
Koncert współfinansowany jest ze środków m.st. Warszawy i sponsorowany przez Stowarzyszenie Artystów Wykonawców STOART i Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt maja 05, 2015 10:37 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: niepełnosprawni.pl 30.04.2015
Autor: Olga Pieńkowska

Teatry coraz częściej wychodzą naprzeciw osobom z niepełnosprawnościami, umożliwiając im uczestniczenie w przedstawieniach na równi z widzami pełnosprawnymi. W obiektach są rampy lub podnośniki dla wózków, organizatorzy przygotowują zaś spektakle z audiodeskrypcją i tłumaczą je na Polski Język Migowy (PJM). Trzy z warszawskich teatrów przygotowały na maj 2015 r. ofertę dla widzów z niepełnosprawnościami.

Udogodnienia będą dostępne po uprzednim skontaktowaniu się z teatrem.

Poniżej prezentujemy repertuar:

Teatr Baj (Jagiellońska 28)
6 i 7 maja, godz. 10 – „Emil z Lönnbergi” na podstawie powieści Astrid Lindgren, w reżyserii Konrada Dworakowskiego. Czas trwania: 85 minut z przerwą. Audiodeskrypcja: Urszula Butkiewicz, tłumaczenie na PJM: Tomasz Smakowski.
„Dr Dolittle i jego zwierzęta” na podstawie powieści Hugh Loftinga, w reżyserii Anety Płuszki będzie wystawiane między 12 a 17 maja oraz 19 i 20 maja. Czas trwania: 80 minut z przerwą.
„Tymoteusz wśród ptaków” w reżyserii Arkadiusza Klucznika. Spektakle odbędą się 24 (godz. 11), 26 i 27 maja (godz. 10). Czas trwania: 80 minut z przerwą.

Kontakt do kasy teatru – tel.: 22 818 08 21,e-mail: kasa@teatrbaj.pl (pon. – nieczynna, wt.-pt. 09:30-17:30, sob.-nd. 10:00-14:00)

Teatr Dramatyczny

Scena im. Gustawa Holoubka; Scena im. Haliny Mikołajskiej PKiN (pl. Defilad 1).
1 „Rzecz o banalności miłości” Savyon Liebrecht, reż. Wawrzyniec Kostrzewski. 14 i 15 maja, godz. 19:30. 14 maja – przedstawienie w ramach projektu „Teatr przyjazny seniorom”. Czas trwania: 1 godzina 20 minut. Kontakt – tel.: 22 656 68 44, tel. kom.: 602 792 282, e-mail: kasa@teatrdramatyczny.pl

Scena na Woli im. T. Łomnickiego (ul. Kasprzaka 22)
1 „Madame” na podstawie powieści Antoniego Libery, reż. Jakub Krofta. 14 maja o godz. 19. Czas trwania: 1 godzina 40 minut bez przerwy.
2 „Nasza klasa”, Tadeusz Słobodzianek. 26 maja godz. 19. Czas trwania: 2 godziny 45 minut, jedna przerwa.

Kontakt – tel.: 22 632 24 78, tel. kom.: 663 741 122, e-mail: kasa@teatrdramatyczny.pl

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr maja 06, 2015 09:41 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 11, 2013 17:55
Posty: 2261
Kultura Dostępna w kinach.
Źródło: www.kulturadostepna.pl 16.04.2015

Bilety na polskie filmy za 10 zł

Skorzystaj ze specjalnych seansów filmowych w kinach Helios i w Kinie Iluzjon. Od 30 kwietnia 2015 w każdy czwartek o godzinie 18:00 obejrzysz polskie filmy w dobrej cenie. Sprawdź repertuar i dokonaj rezerwacji!
Projekcje filmów odbędą się w 36 kinach w: Bełchatowie, Białymstoku, Bielsku-Białej, Bydgoszczy, Dąbrowie Górniczej, Gdańsku, Gdyni, Gnieźnie, Gorzowie Wielkopolskim, Grudziądzu, Jeleniej Górze, Kaliszu, Kędzierzynie-Koźle, Kielcach, Koninie, Legnicy, Lubinie, Łodzi, Nowym Sączu, Olsztynie, Opolu, Pile, Piotrkowie Trybunalskim, Płocku, Radomiu, Rzeszowie, Siedlcach, Sosnowcu, Starachowicach, Szczecinie, Tczewie, Wrocławiu oraz w Warszawie.
Bilety w promocyjnej cenie 10 zł możesz rezerwować na stronach:
www.helios.pl
i
www.iluzjon.fn.org.pl

Zarezerwowane bilety należy odebrać w kasie kina najpóźniej 30 minut przed seansem. Bilety będą również do nabycia w kasach Sieci Kin Helios i w kasie Kina Iluzjon tydzień przed projekcją.
Organizatorem akcji, która odbywa się w ramach programu Kultura Dostępna jest Narodowe Centrum Kultury. Partnerami akcji są: Sieć Kin Helios, Kino Iluzjon, NEXT Film, Kino Świat, Solopan, Vue Movie, Forum Film Poland, Cyfrowe Repozytorium Filmowe oraz Against Gravity.

Repertuar

Data projekcji
Tytuł
30 kwietnia 2015
Ida (2013)
7 maja 2015
Jack Strong (2014)
14 maja 2015
Obietnica (2014)
21 maja 2015
Obywatel (2014)
28 maja 2015
Bogowie (2014)
11 czerwca 2015
Mundial. Gra o wszystko (2013)
18 czerwca 2015
Fotograf (2014)
25 czerwca 2015
Serce serduszko (2014)
2 lipca 2015
Warsaw by night (2014)
9 lipca 2015
Ziarno Prawdy (2014)
16 lipca 2015
Carte Blanche (2014)
23 lipca 2015
Rejs (1970)
30 lipca 2015
Miasto 44 (2014)
6 sierpnia 2015
Wałęsa człowiek z nadziei (2013)
13 sierpnia 2015
Drogówka (2014)
20 sierpnia 2015
Disco Polo (2014)
27 sierpnia 2015
Tajemnica Westerplatte (2014)

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt maja 08, 2015 08:34 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: BIP nr 11 (104), maj 2015

Centrum Kultury Wrocław Zachód zaprasza na koncert „Prysły zmysły, czyli piosenki z kabaretu” w ramach projektu „Wykluczeni z kultury 2015”. Koncert odbędzie się 24 maja o godzinie 17.00. Wystąpią m.in. Iwona Zięba, Łukasz Baruch, Grzegorz Cieciński, Kamil Czeszel, Grzegorz Dowgiałło, Mariusz Trzeciak. Niepełnosprawni artyści zaprezentują swoje umiejętności, wykonując znane piosenki z polskich kabaretów (Qui Pro Quo, Egida, Dudek, Elita). Akompaniować im będzie zespół pod kierunkiem Krzysztofa Żesławskiego.

Projekt „Wykluczeni z kultury” jest realizowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Bezpłatne zaproszenia do odbioru w Dziale Programowym CKWZ.

Centrum Kultury Wrocław-Zachód
ul. Chociebuska 4–6
54–433 Wrocław
tel./fax (71) 354-46-60
tel. (71) 353-96-94, (71) 353-96-95
e-mail:biuro@ckwz.art.pl

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt maja 22, 2015 11:13 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: niepełnosprawni.pl 19.05.2015
Autor: inf. pras.

W tegorocznej edycji IV Ogólnopolskiego Biegu Rzeką Prosną po raz pierwszy będą mogły wziąć udział osoby z niepełnosprawnością. To jedyna tego typu impreza w Polsce.
Udział osób z niepełnosprawnością wynika z chęci organizatora do integracji środowisk osób pełno- i z niepełnosprawnością. Dodatkowo ze względu na swój sportowy charakter Bieg Rzeką włączony jest do ogólnopolskiej akcji "Pokażcie nas w RIO".
Bieg odbędzie się 18 lipca w Wyszanowie koło Wieruszowa (województwo łódzkie) o godzinie 12:00. Przewidywany czas biegu trwa do godz. 14:00. Trasa obejmuje ok. 5 km - pierwsze 2 km przechodzą w korycie rzeki Prosna, a 3 km lądem.
Osoby, które chciałyby wziąć udział w biegu mogą się zgłaszać poprzez wypełnienie formularza dostępnego na stronie:
http://zapisy.ultimasport.pl/85

W tym samym dniu, w godzinach wieczornych, na boisku sportowym w Wyszanowie odbędą się koncerty zespołów: Sound'n'Grace, Happysad, MIG.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt maja 29, 2015 12:25 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Źródło: niepełnosprawni.pl 28.05.2015
Autor: Angela Greniuk

Do 30 czerwca 2015 r. można składać wnioski o sportowe stypendia w Funduszu Stypendialnym Natalii Partyki. Możliwe jest uzyskanie stypendium w wysokości 1000-1500 zł. Jedna z najlepszych polskich tenisistek stołowych pragnie w ten sposób wspierać młodych sportowców, którzy borykają się z różnymi trudnościami w rozwoju kariery.
Dwa lata temu Natalia Partyka i Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce, we współpracy z Fundacją Dobra Sieć, stworzyły Fundusz Stypendialny. Obecnie, dzięki wsparciu nowego partnera, sieci sklepów Biedronka, trwa nabór do programu stypendialnego dla młodych i zdolnych osób zarówno pełnosprawnych, jak i z niepełnosprawnością, borykających się z trudnościami w rozwoju kariery sportowca.
- W związku z tym, że w tenisa stołowego gram już dość długo, wiem, z czym wiąże się kariera sportowca – mówi Natalia Partyka. – To mnóstwo przeszkód i wyrzeczeń. W czasie swojej kariery spotkałam wiele bardzo życzliwych mi osób, które w różny sposób mi pomagały. Nadszedł taki moment, gdy chciałabym się zrewanżować.

Sprawdź, czy możesz być stypendystą

Do programu stypendialnego mogą zgłaszać się sportowcy w przedziale wiekowym 16-22 lat, którzy osiągają dobre wyniki sportowe – zdobywają medale na poziomie krajowym i międzynarodowym w dyscyplinach indywidualnych czy grach zespołowych.
Jednym z podstawowych kryteriów jest spełnianie przynajmniej jednego wymogu: posiadania orzeczenia o niepełnosprawności i/lub pochodzenia z ubogiej rodziny o trudnej sytuacji materialnej, gdzie dochód nie przekracza 1225 zł netto w przeliczeniu na jedną osobę.

Jak aplikować?

Wniosek należy pobrać ze strony internetowej Funduszu Natalii Partyki:
http://www.fundusznataliipartyki.pl/kon ... pendialny/
a całość dokumentów należy wysłać na adres stypendium@fundusznataliipartyki.pl
Do wniosku należy dołączyć swoją krótką prezentację i odpowiedź na pytanie: „Dlaczego to właśnie TY powinieneś/aś otrzymać stypendium z Funduszu Stypendialnego Natalii Partyki?” w postaci pliku wideo. Osoby z niepełnosprawnością powinny dołączyć kopię potwierdzonego orzeczenia o niepełnosprawności, a sportowcy w trudnej sytuacji materialnej – zaświadczenie Urzędu Skarbowego o wysokości dochodów gospodarstwa domowego kandydata lub inne zaświadczenia potwierdzające sytuację ekonomiczną.
Stypendium wynosi 1000-1500 zł miesięcznie i będzie przyznawane na okres 10 miesięcy – od września 2015 r. do czerwca 2016 r.
Więcej informacji na stronie internetowej Funduszu Natalii Partyki:
http://www.fundusznataliipartyki.pl/

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt maja 29, 2015 12:44 
Offline

Dołączył(a): N maja 26, 2013 00:42
Posty: 1853
Fundacja Kultury bez Barier zaprasza na „Wojnę i pokój” fantazję na temat powieści Lwa Tołstoja w reżyserii Marcina Libera. Spektakl bez barier zostanie wystawiony 7 czerwca 2015 roku w Teatrze Powszechnym (Warszawa, ul. Jana Zamoyskiego 20). Początek o 17.00. Bilety kosztują 25 zł, a liczba miejsc jest ograniczona. Prosimy więc o ich wcześniejszą rezerwację. Zgłoszenia przyjmuje Paulina Gul
E-mail:
paulina@kulturabezbarier.org
Sms: 502 741 022

Opublikowana w 1869 roku „Wojna i pokój” jest uznawana za ro¬syjską epopeję narodową. Przedstawiana w niej panorama świata rosyjskiej arystokracji i burzliwa historia wojen napoleońskich do dziś stanowią jedną z podstaw imperialnego mitu Wielkiej Rosji. Współcześni Rosjanie wciąż przeglądają się w bo¬haterach Tołstoja. Co wynika z tego zderzenia?
Dla twórców spektaklu adaptacja powieści jest punktem wyjścia do opowieści o okrucieństwie wojny i rosyjskich tęsknotach imperialnych, a jednocześnie materiałem do patrzenia na nasze polskie wyobrażenia o potężnym sąsiedzie ze Wschodu. Jest to próba opowiedzenia w kostiumie historycznym o konfliktach trawiących nas współcześnie.
Teatr Powszechny pod nową dyrekcją świadomie odwołuje się do hasła swego patrona, Zygmunta Hubnera, chcąc być „Teatrem, który się wtrąca”. Obecny konflikt geopolityczny i kryzys stosunków rosyjsko-europejskich jest znakomitym pretekstem do poważnej refleksji teatralnej.

Obsada: Aleksandra Bożek, Paulina Chruściel, Joanna Drozda (gościnnie), Anna Moskal, Katarzyna Maria Zielińska, Jacek Beler, Mariusz Benoit, Dobromir Dymecki (gościnnie), Grzegorz Falkowski,
Piotr Ligienza, Andrzej Mastalerz, Michał Napiątek, Sławomir Pacek, Piotr Stramowski (gościnnie)

Spektakl z audiodeskrypcją i napisami dla niesłyszących zostanie wystawiony w ramach projektu „Spektakle dla każdego” dofinansowanego ze środków Biura Pomocy i Projektów Społecznych Urzędu m. st. Warszawy w ramach małych grantów.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt maja 29, 2015 12:44 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 520 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 11  Następna strona

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL