Portal - Informator Obywatelski Osób Niewidomych

www.defacto.org.pl
Teraz jest Pn lis 18, 2019 19:04

Strefa czasowa: UTC




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr lip 03, 2019 07:18 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 11, 2013 17:55
Posty: 2294
Teresa Janakowska



Dziewiąta edycja „Tańca z gwiazdami” od początku wzbudzała wielkie emocje i tak też zostało do samego finału. W pierwszym odcinku mogliśmy usłyszeć zapowiedź: „Walca zatańczy para numer 9, Joanna Mazur i Jan Kliment”. W tle rozbrzmiewała romantyczna piosenka Eda Sheerana i para zaczęła tańczyć. Joasia niemal unosiła się w tym tańcu, jej ruchy były płynne i lekkie, jakby nie sprawiały jej żadnego wysiłku. Przepięknie prezentowała się w niebieskiej tiulowej sukience, która ukazała zgrabną i wysportowaną figurę. Jej długie, ciemne, falowane włosy powiewały delikatnie przy każdym tanecznym kroku. Wieczorowy makijaż dodatkowo podkreślał urodę dziewczyny, jej oczy promieniały. Uśmiechnięta, prezentowała się prześlicznie w ramionach Jana, który doskonale wiedział, jak ją poprowadzić w tańcu, by zachwyciła oglądających. Muzyka zamilkła, publiczność wstała i na stojąco oklaskiwała ten niesamowity taniec. Większość osób w studiu telewizyjnym miała łzy w oczach, nawet prowadzący Krzysztof Ibisz nie mógł opanować wzruszenia.

Kim jest Joanna? – zapytacie. Chętnie odpowiem, gdyż wiem, że o sporcie osób niepełnosprawnych zbyt wiele się w mediach nie mówi – czasami będzie to krótka zajawka przy okazji paraolimpiady, ale o samych sportowcach już niewiele lub nic. Joanna Mazur jest niewidomą biegaczką, multimedalistką mistrzostw świata i mistrzostw Europy osób niepełnosprawnych. Urodziła się z dystrofią plamki żółtej i w wieku siedmiu lat zaczęła tracić wzrok. Była wyśmiewana przez rówieśników, dlatego wybrała specjalną szkołę średnią – musiała przenieść się z domu rodzinnego i zamieszkać w internacie. Skończyła policealne studium masażu leczniczego, a później studia na kierunku pedagogika terapeutyczna ze specjalizacją rehabilitacja ruchowa. Po opuszczeniu uczelni całkowicie oddała się swojej ogromnej pasji – to dla biegania poświęciła wzrok. Gdy biegła, czuła się wolna, im była bardziej zmęczona fizycznie, tym mniej myślała o utracie wzroku. Od trzech lat jej przewodnikiem nie tylko na bieżni oraz trenerem jest Michał Stawicki. To również przyjaciel, dobry duch i niesamowite wsparcie dla Joanny, która startuje w kategorii T-11 i również w zawodach biega z przewodnikiem. Połączeni są w czasie biegu opaską, zawodniczka ma ją na nadgarstku, a przewodnik trzyma drugą część w dłoni. Są też połączeni częścią ręki – ramię Michała opiera się o przedramię Asi. W czasie biegu przewodnik wydaje krótkie trzy komendy: prosta, wyjście (z wirażu), wejście (w wiraż) i przyciąga lub wypycha sportsmenkę.

Dziewczyna wspominała w wywiadach, że wzięła udział w „Tańcu z gwiazdami”, aby odnaleźć swą kobiecość, która została gdzieś głęboko ukryta. Pomimo że kilka godzin dziennie ćwiczyła na parkiecie, to dodatkowo trenowała, wplatała w grafik bieganie. Jan Kliment wspominał, że Joanka ma tak przygotowane fizycznie ciało, że to on musi nadrabiać kondycyjnie. Oczywiście po udziale w „Tańcu z gwiazdami” Asia wróciła do treningów – nie ma mowy o odpoczynku czy wakacjach, gdyż intensywnie przygotowuje się do mistrzostw świata.

I jak jej nie kochać?! To petarda, nie kobieta. Osoby, które ją dobrze poznały, mówią, że to dziewczyna wyjątkowo skromna, spokojna, niesłychanie pracowita, ze sportowym duchem, która nigdy nie idzie na skróty, ale za to systematycznie dąży do wyznaczonego celu. Jest też silna, odważna i inspirująca, z ogromnym dystansem do swojej niepełnosprawności. Pokonywać siebie lubi najbardziej.

Podejmując się udziału w programie, Asia cieszyła się z rywalizacji oraz z możliwości adaptacji do sytuacji stresowej. Nauka tańca to dla niej także nowy bodziec treningowy. W wywiadzie podkreśliła również: „Jako osoba niewidoma cieszę się, że mogę być ambasadorem sportowców… niepełnosprawnych sportowców w tak dużym projekcie telewizyjnym. Niezwykle się cieszę na to wyzwanie, by móc przełamać nie tylko bariery istniejące w mojej głowie, ale mam nadzieję także przełamać pewne stereotypy związane z osobami posiadającymi niepełnosprawność”. Lekkoatletka chciała pokazać innym osobom niepełnosprawnym, że można łamać pewne bariery. Może dzięki temu ktoś odważy się zrobić coś, co do tej pory wydawało się zbyt trudne albo niemożliwe? Faktycznie, Joanna pokazała charyzmę, wolę walki i ogromną pokorę wobec losu. Były też trudne momenty, ale, jak sama mówiła, ona hartują charakter i są w życiu bardzo potrzebne.

Nauka tańca dla Joanny nie była prosta. Jak sama wyjaśniła, kroków musiała uczyć się poprzez dotyk. Trudno było jej „uchwycić” ciało w ruchu, figury czy podnoszenia. Wtedy na treningi przychodziła Lenka, żona Janka, także tancerka. Tańcząc w parze z mężem, co chwila robiła stopklatkę, żeby Asia dzięki dotykowi zapamiętała daną pozę. W jednym z wywiadów opowiadała o bliskości, jaka połączyła ją z czeskim tancerzem, który na parkiecie był jej oczami – a jurorzy nieraz podkreślali, że kiedy patrzą na jej występy, zapominają, że jest niewidoma. Do Jana Klimenta zresztą dopiero później dotarło, że Joanka to nieoszlifowany diament – na początku obawiał się tej współpracy.

Jeden z kwietniowych odcinków „Tańca z gwiazdami” był pełen wzruszeń. Przed występem biegaczki wyemitowano bowiem krótki materiał, w którym sportsmenka opowiedziała o dzieciństwie, pokazała swój dom rodzinny, a potem zabrała Janka do swojego skromnego pokoju w akademiku bez toalety i prysznica, z łazienką na korytarzu. I wtedy się zaczęło – jurorzy byli oburzeni, że tak utytułowana biegaczka nie ma wsparcia instytucji państwowych i sponsorów prywatnych. Zorganizowano zbiórkę pieniędzy i uzbierano 300 tysięcy złotych, a w następnym odcinku sportsmenka otrzymała klucze do nowego mieszkania w Krakowie ufundowanego przez krakowskiego biznesmena. Ministerstwo Sportu i Turystyki wydało specjalne oświadczenie, z którego wynikało, że według danych zarobki paraolimpijki są całkiem przyzwoite i wymieniło konkretne kwoty. Ale, jak szybko zauważyli internauci, zwroty za szkolenia czy przejazdy to nie pieniądze na życie, których paraolimpijka dostała niewiele, bo 10 tys. zł przez cały rok. Okazało się też, że w przyznawaniu ministerialnych pieniędzy nie liczył się jej progres – po zdobyciu trzech medali na mistrzostwach świata wciąż nie otrzymała większego wsparcia finansowego. Odbierając nagrodę podczas 83. gali mistrzów sportu, wystosowała apel do ministra sportu Witolda Bańki o ponowne rozpatrzenie wniosku o stypendium. Powiedziała wtedy: „Wsparcie finansowe jest potrzebne jak tlen na ostatnich metrach w biegu na 400 metrów”. Inni sportowcy z niepełnosprawnościami uważają, że jest nawet gorzej, niż przedstawia to Joanna Mazur, a wielu z nich niestety nie może o tym powiedzieć w telewizji w godzinach największej oglądalności.

Joanna zdobyła kryształową kulę za zwycięstwo w „Tańcu z gwiazdami”. Z odcinka na odcinek widzowie kochali ją coraz bardziej. Ale gdy pojawiły się pieniądze, zaczął się hejt i zawiść… dziennikarze „Super Expressu” wyliczyli nawet, że niewidoma sportsmenka zarobiła dzięki udziałowi w tanecznym show około miliona złotych! Skąd ten wynik? Główna nagroda w programie to czek na 100 tysięcy złotych, ale Joasia dostała znacznie więcej: nowe mieszkanie za ok. pół miliona złotych, pieniądze ze zbiórki – ponad 300 tysięcy. I jeszcze honoraria za programy – 3 tysiące za odcinek. To i tak mała stawka, gdyż w 2008 r. aktorka Kasia Figura zażądała za jeden odcinek 50 tysięcy! Jedni gratulują więc Joannie, inni zaś zaczęli ostro ją krytykować. Ich zdaniem Joasia celowo wzbudziła w publiczności litość, by wyciągnąć pieniądze. Niektórzy sądzą również, że było to zagranie stacji telewizyjnej dla zwiększenia oglądalności.

Kontrowersje związane z pieniędzmi, które otrzymała Joanna Mazur, przeniosły na drugi plan jej umiejętności taneczne, choć przecież to, co dziewczyna pokazała na parkiecie, było na niezwykle wysokim poziomie. Podziwiałam (i nie tylko ja – także profesjonalni jurorzy!) jej poczucie rytmu, plastyczność ruchów, niesłychaną grację i elegancję. Sama chodziłam trochę na lekcje tańca towarzyskiego i wiem, jak ważna jest koordynacja, równowaga w tańcu – no i kondycja. A Joanna była w tych tańcach na dodatek niesłychanie odważna – niektóre partnerowania czy figury były ogromnie imponujące i… niebezpieczne.

Sądzę, że tym w show telewizyjnym wygrał taniec – a nie zawsze tak bywało. Joanna przyznała, że chociaż jej całe życie związane jest ze sportem, to jednak taniec skradł jej część serca, co było dobrze widać. Decyzja sportsmenki o udziale w „Tańcu z gwiazdami” wywróciła jej życie do góry nogami i z pewnością nigdy o nim nie zapomni.

Nie chcę oceniać intencji ofiarodawców, dzięki którym otrzymała pieniądze i mieszkanie. Czy był to odruch serca, litość, docenienie jej sukcesów, a może Joanna zawdzięcza to wyłącznie swojej charyzmie? Nie wiem, ale może na nagłośnieniu tej sprawy skorzystają inni sportowcy niepełnosprawni, których sprawy i problemy zostaną w końcu dostrzeżone.

_________________


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr lip 03, 2019 07:18 


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1 ] 

Strefa czasowa: UTC


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
cron
To forum działa w systemie phorum.pl
Masz pomysł na forum? Załóż forum za darmo!
Forum narusza regulamin? Powiadom nas o tym!
Powered by Active24, phpBB © phpBB Group
Tłumaczenie phpBB3.PL